W skrócie
- Mimo świetnych ocen krytyków (średnia 83/100 na Metacritic), polska produkcja The Blood of Dawnwalker spotkała się z chłodnym przyjęciem wśród graczy na platformie Steam.
- Użytkownicy zarzucają tytułowi słabą optymalizację, niską liczbę klatek na sekundę, sztywny system walki oraz momentami nierówną oprawę graficzną.
- Studio Rebel Wolves odniosło się do krytyki, publikując wskazówki dla graczy i zapowiadając rychłe wydanie aktualizacji naprawiającej błędy techniczne w grze.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na The Blood of Dawnwalker czekał cały świat
The Blood of Dawnwalker od samego początku mocno był kojarzony z trylogią Wiedźmina. Nie jest to jednak nic dziwnego, gdyż Konrad Tomaszkiewicz, założyciel studia Rebel Wolves był głównym reżyserem Wiedźmin 3 oraz Cyberpunk 2077 - dwóch największych polskich gier wideo, które zdobyły ogromne uznanie na całym świecie. Protagonistą historii jest Coen, który w dzień jest człowiekiem, a po zmierzchu zamienia się w wampira. W środku średniowiecznych Karpat walczy on o ocalenie swojej rodziny.
Gra została znakomicie oceniona przez recenzentów na kilka dni przed oficjalną premierą. Według serwisu metacritic.com 61 zgromadzonych recenzji dało średnią notę 83/100, co jest wręcz znakomitym wynikiem. Produkcja stała się światowym bestsellerem na Steam, co także potwierdzało gigantyczne zainteresowanie polskim produktem. Jednak gracze nie do końca podzielają entuzjazm recenzentów. Wobec produkcji jest kilka bardzo poważnych zarzutów.
Zaskakujące noty The Blood of Dawnwalker na Steam
Na podstawie 2170 recenzji (stan na czwartek godz. 14:30) aż 26 procent graczy na Steamie oceniło polski tytuł negatywnie. Jest to duży odsetek, zważając na bardzo wysokie oceny serwisów branżowych, sięgające nawet 9/10 oraz 10/10. Wśród największych zarzutów znajduje się m.in. słaba optymalizacja i co za tym idzie niezadowalająca liczba klatek na sekundę, sztywny system walki czy momentami nierówna oprawa graficzna. Twórcy bardzo szybko zareagowali na pierwsze krytyczne opinie i w mediach społecznościowych pojawił się wpis ze wskazówkami, jak naprawić poszczególne problemy.
Jednak nie wszystkie kłopoty można rozwiązać samemu i niektóre z błędów będą naprawione za sprawą aktualizacji, która wkrótce ma zostać udostępniona graczom. Niestety jest to kolejna gra z sektora AAA w ostatnich latach, która wymaga poprawek już po premierze. Taki sposób działania producentów, że wypuszczają gry, nie do końca będące w idealnym stanie technicznym jest mocno krytykowany przez społeczność graczy, co nie może dziwić. Miejmy nadzieję, zę Rebel Wolves szybko upora się z największymi problemami dotyczącymi The Blood of Dawnwalker.











