Koniec Destiny 2
21 maja 2025 roku na blogu Bungie opublikowano wpis, który oficjalnie poinformował, że nadchodząca aktualizacja Monument of Triumph będzie ostatnią w historii Destiny 2. Patch ma ujrzeć światło dzienne 9 czerwca 2026 roku, wprowadzi do gry solidną porcję zmian oraz nowości, ale na tym zakończy się wsparcie popularnego shootera. Destiny 2 będzie oczywiście dalej grywalne, ale Bungie zaprzestanie wydawanie dodatków, sezonów czy większych aktualizacji.
Koniec Destiny 2 niektórzy przewidywali od dłuższego czasu. Od premiery The Final Shape widać było, że gra przybrała zupełnie inną formę, a nowe podejście deweloperów do jej rozwoju nie służy utrzymywaniu przy sobie większej części społeczności. Po samych statystykach na Steamie widać bardzo duże spadki zainteresowania i rekordy graczy online do niedawna wahające się w okolicach 10 tysięcy. Nawet jeżeli dodamy do tego nieznaną nam dokładnie liczbę osób na konsolach PlayStation i Xbox, trudno uwierzyć, żeby były to satysfakcjonujące wartości dla Sony lub Bungie.
Chociaż wiele osób nie zdziwiło się na wieść o zakończeniu wsparcia dla Destiny 2, co innego ostatecznie wzbudziło poruszenie w społeczności gry. W środku oficjalnego oświadczenia Bungie padło bowiem stwierdzenie, że"nadszedł czas, aby nasze wspólne światy oraz Destiny żyły dalej, poza Destiny 2". Z jednej strony była więc nadzieja na dalszy rozwój uniwersum i potencjalnie kolejną odsłonę gry, na której chce skupić się Bungie. Z drugiej jednak strony, zaczęliśmy słyszeć głosy zza kulis, że Destiny 3 nie jest obecnie w fazie aktywnego rozwoju i nigdy może nie ujrzeć światła dziennego.
Wtedy do dyskusji wkroczyła społeczność Destiny…
Petycja o Destiny 3
W obliczu tych wieści, 22 maja w serwisie Change.org wystartowała petycja fanów wzywająca Sony do zatwierdzenia prac nad Destiny 3. Od tamtego momentu inicjatywę poparło już ponad 190 tysięcy osób.
"Nasza pasja i przywiązanie do franczyzy Destiny motywują nas do zwrócenia się do Sony i wyrażenia naszego wspólnego głosu. Wierzymy w potencjał Destiny 3, które mogłoby zainspirować nowe pokolenia graczy i podtrzymać ogień w sercach Strażników" - czytamy w treści petycji.
"Dołącz do nas i wezwij Sony do zrobienia tego kroku naprzód. Podpisz petycję, aby pokazać swoje wsparcie dla Destiny 3 i pomóc nam przenieść naszą miłość do tej serii na wyższy poziom. Wspólnie sprawmy, by Destiny 3 stało się rzeczywistością".
Petycja zyskuje ostatnio tylko na popularności i zachęca coraz więcej osób do walki o przyszłość Destiny. Każde odświeżenie strony na Change.org dodaje kilkadziesiąt kolejnych podpisów pod inicjatywą fanów. Ile to faktycznie zmieni… Trudno powiedzieć. Jest to bardzo dobre świadectwo rozmiaru społeczności gry, ale jednocześnie wciąż nie wiemy, jakie są plany Bungie wobec Destiny i co myśli o przyszłości całej marki Sony.
Wiemy za to, że Bungie znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Wśród graczy Destiny 2 od dłuższego czasu mówiło się, że deweloperzy skupiają się w dużej mierze na Marathonie, a ich ulubiona gra została odsunięta na bok. Długo czekaliśmy na Marathon i może nie miał on na celu zastąpić Destiny, ale definitywnie miał on zapewnić Bungie trochę oddechu i dać twórcom szansę na pomyślenie o swojej przyszłości. Marathon pod względem jakości może stać na wysoki poziomie, ale w porównaniu do Destiny, nie dotarł do tak dużej liczby graczy. Na Steamie rekord osób online spada z każdym kolejnym tygodniem, a w momencie pisania tego artykułu do gry zalogowanych jest osiem tysięcy graczy.
Zamiast pracować więc nad Destiny 3, słyszymy o potencjalnych zwolnieniach w Bungie i przyszłości całej marki stojącej pod dużym znakiem zapytania. Będziemy z dużym zniecierpliwieniem czekać na jakiekolwiek wieści ze strony Sony lub Bungie. Nikt nie chciałby, żeby sięgająca 2014 roku historia Destiny zakończyła się w taki sposób…











