Studio Atlus w ostatnim czasie koncentruje się głównie na odświeżaniu gier, które są ich autorstwa. W 2024 roku wypuszczono Persona 3 Reload, po czym na warsztat wzięto Persona 4 Revival, którego premiery mamy się spodziewać w lutym przyszłego roku. Okazuje się jednak, że nie zapomniano o dwóch najstarszych częściach serii i one również prawdopodobnie doczekają się odświeżenia.
W wywiadzie dla portalu RPS Wada powiedział, że pierwotnie zespół Atlusa wyszedł z pomysłami remake'ów 3 i 4 części - oba pomysły pojawiły się mniej więcej w tym samym czasie. Prace nad remake'iem Persony 4 trzeba było na chwilę odłożyć na boczny tor, ale wobec obu twórcy mieli te same zamiary - podejść do nich jak do zachowania dzieła sztuki. Zdaniem Wady, obowiązkiem studia jest dopilnowanie by jego starsze gry nie przepadły w odmętach historii i by nadal dało się w nie zagrać. Dlatego też Persona 1 i 2 to tytuły, którymi w końcu też się zajmą.
Persona 1 i 2 są jedynymi odsłonami głównej serii, które nie są aktualnie dostępne na żadnej w miarę nowej platformie - dlatego w ich przypadku odniesienie do zachowywania dzieł kultury jest jeszcze bardziej dobitne. Nic dziwnego, że studio w pierwszej kolejności zabrało się za prace nad trzecią odsłoną serii jako tą najbardziej popularną i rozpoznawalną, która wprowadziła wiele charakterystycznych elementów, takich jak kontakty z NPCami, randkowanie, itp. W końcu jednak musi przyjść pora na Personę 1 i 2.
Kilka lat temu ważny leaker zajmujący się produkcjami Segi twierdził, że prace nad nowymi wersjami obu gier już trwają, równolegle z remake'iem Persony 4 - którą wtedy jeszcze studio trzymało w głębokiej tajemnicy. Skoro jego informacje dotyczące P4 się potwierdziły, to może i z Personą 1 i 2 w końcu będzie podobnie?











