Pan European Game Information (PEGI) to system oceniania gier wideo funkcjonujący od ponad dwóch dekad. Jest to standard w niemal całej Europie, w tym także w Polsce. Jedynie Niemcy wyłamują się ze schematu i korzystają z odrębnego systemu klasyfikacji wiekowej USK. PEGI ocenia elementy przemocy, obecności wątków seksualnych, narkotyków, wulgarnego języka czy zakupów w grze i przydziela danej produkcji, która debiutuje na rynku, konkretną kategorię wiekową.
Od czerwca PEGI mocniej zaostrzy swoją politykę i będzie korzystać z czterech dodatkowych kryteriów klasyfikacji. Będą one uwzględniać całą paletę nowszych elementów dostępnych w świeżych tytułach gamingowych. PEGI na celownik wzięło system słynnych lootboxów, komunikację online i płatności za różne dodatkowe rzeczy w grze.
Przedstawiciele PEGI w rozmowie z Eurogamerem nie kryją się z tym, że część nowych zmian będzie dopiero w fazie eksperymentowania, ale główny zamysł jest prosty: zaostrzyć zasady działania i w sposób bardziej adaptacyjny podchodzić do nowoczesnej rozrywki. Jako przykład można posłużyć się piłkarską grą EA Sports FC, która zawsze otrzymywała notę PEGI 3. Niewykluczone, że przez możliwość dokonywania osobnych zakupów w aplikacji otrzyma teraz klasyfikację PEGI 16.
Zakupy w grze pod lupą PEGI
I tak pierwsze nowe kryterium dotyczyć będzie zakupów w grze. Jeśli producenci zdecydują się na wdrożenie ograniczonych czasowo systemów płatności za konkretną nagrodę (np. karnet bojowy) to gra otrzyma notę PEGI 12. Klasyfikację będzie dało się obniżyć do PEGI 7, jeśli twórcy pokuszą się o implementację opcji do dobrowolnego wyłączenia tego systemu.

Looboxy i losowość
Drugi wdrażany fundament traktuje o kontrowersyjnych ostatnio lootboxach. Gra otrzyma PEGI 16 jeśli stosuje w swoim ekosystemie pakiety kart, systemy gacha i funkcje do otwierania i odblokowywania losowych przedmiotów. PEGI 18 obowiązywać będzie z kolei dla gier kasynowych o charakterze społecznościowym.
Motywatory i mechaniki uzależniające
Kolejne kryterium związane jest z całym systemem w grze, który ma za zadanie wręcz zmusić gracza do powrotu do rozgrywki. "Kiedy dzieci mówią rodzicom: Muszę w to dzisiaj zagrać, bo chcę kontynuować swoją passę, albo że jest jakieś codzienne zadanie, które muszę wykonać" - ujawnia Dirk Bosmans, szef PEGI w rozmowie z Eurogamerem. Takie gry mogą liczyć na ranking PEGI 12. To samo tyczy się tytułów, które będą karać graczy za brak powrotu na czas w celu odebrania konkretnych bonusów.
Toksyczność i komunikacja
Ostatnie kryterium tyczy się toksyczności i szeroko pojętej komunikacji w grze. O ile toksyczność to pojęcie względne, które trudno zmierzyć, a nawet w pełni kontrolować, o tyle PEGI wychodzi z założenia, że najsurowsza klasyfikacja należy się tym grom, w których komunikacja jest w stu procentach ograniczona.
Bosmans zwraca uwagę, że gry, które pozwalają na dowolność w komunikacji tekstowej i głosowej, mogłyby zostać nawet zdelegalizowane w niektórych krajach. Przykład to Wielka Brytania i brytyjska ustawa o bezpieczeństwie w sieci.
Czerwiec 2026 roku przełomowy dla PEGI i... graczy
Nowy system zacznie obowiązywać od czerwca 2026 roku, a pierwsze ocenione gry z rewolucyjnymi kryteriami zapewne będą debiutować w okolicach tegorocznego Gamescomu. PEGI jasno mówi o inspiracjach, które skłoniły podmiot do zradykalizowania swojej polityki. W dużej mierze to właśnie niemiecka organizacja USK przyczyniła się do wdrażania surowszych zasad w PEGI.
Komu oberwie się najbardziej?
Przede wszystkim produkcjom nastawionym na silne angażowanie graczy. Przywołaliśmy EA Sports FC i agresywny model nabywania kart w trybie Ultimate Team. To flagowy przykład, który zapewne PEGI traktowało jako punkt odniesienia do nowych zmian.
Gama produkcji, która może ucierpieć na tym, jest znacznie szersza. Obecność karnetów bojowych to już domena współczesnych gier wideo. Wręcz można pokusić się o tezę, że wiele osób nie wyobraża sobie rozgrywki bez takiego rodzaju bodźców zachęcających.











