Sukces mierzony w godzinach
Twórcy z Paralives Studio udostępnili grę we wczesnym dostępie na Steamie na początku bieżącego tygodnia. I choć taki termin rzadko sprzyja biciu rekordów (kto ma czas na wirtualne życie w poniedziałek?), tytuł natychmiast przyciągnął tłumy przed monitory pecetów i Maców. W szczytowym momencie pierwszego dnia na serwerach bawiło się jednocześnie ponad 78 tysięcy osób.
Tempo sprzedaży mocno zaskoczyło samych deweloperów. "Dziękujemy naszej społeczności za ogromne wsparcie" - napisali po przekroczeniu progu 250 tysięcy sprzedanych kopii. Osiągnięcie takiego wyniku zajęło im zaledwie osiem godzin od momentu odblokowania gry w sklepie Valve.
Zainteresowanie produkcją utrzymuje się na wysokim poziomie nawet po opadnięciu pierwszych, popremierowych emocji. Obecnie w świecie gry przebywa stale blisko 50 tysięcy osób. Prawdziwego oblężenia serwerów możemy się jednak spodziewać dopiero w zbliżający się weekend, kiedy wreszcie gracze będą mieli czas na dłuższą zabawę.
Wymagania sprzętowe robią różnicę
Na rynku symulatorów życia robi się wyraźnie ciaśniej. O naszą uwagę walczy przecież również koreańskie InZOI. Paralives zyskuje w tym starciu jednak sporą przewagę dzięki niższej barierze wejścia dla posiadaczy starszych komputerów. Do komfortowej zabawy wystarczy karta graficzna pokroju wysłużonego już modelu Nvidia GTX 1060.
Konkurencyjne InZOI stawia poprzeczkę wyżej i wymaga minimum w postaci układu Nvidia RTX 2060. The Sims 4 zadowala się wprawdzie leciwym układem GeForce 6600, ale gra Electronic Arts ma już na karku ponad dekadę. To właśnie ten techniczny kompromis - gra nowa, ale łaskawa dla sprzętu - przyciąga przed ekrany posiadaczy słabszych maszyn.
Darmowe nowości zamiast płatnych rozszerzeń
Zdecydowana większość ocen wystawianych Paralives na Steamie jest pozytywna. Wprawdzie gra wciąż znajduje się w fazie wczesnego dostępu, ale gracze chętnie wybaczają autorom potknięcia techniczne. Twórcy przygotowali już zresztą harmonogram dalszego rozwoju, w którym uwzględnili mechaniki od lat chowane za tak zwanym paywallem u konkurencji.
W trakcie wczesnego dostępu autorzy dodadzą do gry zmienną pogodę, zwierzęta domowe, działające pojazdy oraz rozwinięty system ogrodnictwa. Co najważniejsze - wszystkie te nowości trafią do graczy całkowicie za darmo, w ramach regularnych aktualizacji. Dla porównania: skompletowanie podobnej zawartości w The Sims 4 wiąże się z ogromnymi wydatkami.
Utrzymanie uwagi graczy zależy teraz od regularnego łatania błędów i sprawnego wprowadzania obiecanych mechanik. InZOI po świetnym starcie i przyciągnięciu 87 tysięcy osób zanotowało drastyczny spadek do zaledwie trzech tysięcy aktywnych użytkowników. Przed ekipą Paralives Studio stoi więc obecnie najtrudniejszy sprawdzian - test wytrzymałości.
Czy wiesz, że...
Gatunek symulatorów życia zaczął kiełkować już pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Jednak to dopiero sukces pierwszych The Sims w 2000 roku wyznaczył ramy, do których współcześni twórcy - z lepszym lub gorszym skutkiem - wciąż próbują nawiązywać.











