Ponad 50 milionów graczy grało w Call of Duty: Black Ops 6 - taka informacja padła niedawno z ust CEO Microsoftu, jak podaje na swoim Twitterze CharlieINTEL:
Oczywiście wielu osób ogłoszenie to nie zaskoczyło. W komentarzach przeczytać możemy dowcipy pokroju: "Wiadomość z ostatniej chwili - wszyscy jedzą w McDonald's". Trudno dziwić się takim użytkownikom, biorąc pod uwagę, jak ogromną marką jest Call of Duty i że od wielu lat co roku osiąga ogromne sukcesy. Nie inaczej jest tym razem, mimo licznych ostatnio komentarzy, że Black Ops 6, otwiera się w nowym oknie pogorszył jeszcze bardziej problemy z monetyzacja, a liczne skiny kosmetyczne rujnują grę.
Warto wspomnieć, że 50 milionów graczy to nie liczba osób, która zdecydowała się na zakup, pobranie i uruchomienie Call of Duty: Black Ops 6, otwiera się w nowym oknie. W tę liczbę włączeni są również użytkownicy Game Passa, jak i osoby, które wzięły udział w darmowych weekendach. W praktyce sprzedanych sztuk może być zdecydowanie mniej, chociaż prawdopodobnie konkretnej wartości nie poznamy nigdy. Microsoft do tej pory mówił głównie, że Call of Duty przyczyniło się do wzrostu aktywnych użytkowników Game Passa.
Jak słusznie zauważa jeden z użytkowników Reddita, liczba ta nie ma aż dużego znaczenia, jak mogłoby się wydawać. Deweloperzy bardzo często chwalą się liczbą graczy. Niedawno to samo zrobił Ubisoft, pisząc o 5 milionach graczy Assassin's Creed Shadows i milionach pogłaskanych zwierząt. W przypadku Call of Duty: Black Ops 6 najważniejsza jest jednak liczba aktywnych graczy w miesiącu. Ile z tych 50 milionów osób, które choć raz odpaliły BO6, zostały w grze na dłużej i grają do teraz? Albo wracają na nowe sezony?
Feedback wielu osób, którzy zostali z Black Ops 6 do teraz, jest ostatnio coraz bardziej negatywny. Szczególnie po potwierdzeniu plotek, otwiera się w nowym oknie, że Treyarch faktycznie kontynuuje rozwój Black Opsa i pod koniec tego roku zadebiutuje Black Ops 7. Omnimovement i liczne zmiany wprowadzone w ostatniej grze zostały przyjęte ciepło. Są spore obawy budzą z kolei monetyzacja, liczba kolorowych skinów i fakt, że w swoim podejściu do mikrotransakcji Call of Duty, otwiera się w nowym oknie zaczyna coraz bardziej przypominać Fortnite. Liczba graczy mówi jednak sama za siebie - COD dalej przyciąga miliony użytkowników.











