Spis treści:
- Duże wątpliwości fanów Call of Duty
- Obszerne beta testy Modern Warfare 4
- Dobry znak dla Call of Duty?
Duże wątpliwości fanów Call of Duty
Miłośnicy EA Sports FC oraz Call of Duty mają w tym roku wiele wspólnego. Przede wszystkim - większość członków tej społeczności jest zmęczona. Wydaje się, że to jest ten moment, kiedy wszystkim zaczynają doskwierać tak regularny model wydawniczy i coraz więcej osób otwarcie mówi o rezygnacji z dalszej gry. Chcemy bardziej przełomowych, dopracowanych produkcji, które nie wydają się wydawane tylko dlatego, że znów zbliża się końcówka roku i trzeba wydoić z fanów trochę pieniędzy.
Regularnie mówi się tak o EA Sports FC, które co roku czyni wszystkie zdobyte wcześniej karty bezużytecznymi i to samo jest z Call of Duty - coroczną premierą Activision. Obie gry konsekwentnie zarabiają jednak ogromne pieniądze, co zdaje się przeczyć sentymentom krążącym po społecznościach.
Jedno jest pewne - gracze Call of Duty chcą czegoś nowego. Jeszcze przed premierą Black Opsa 7 dużo słychać było głosów osób zdziwionych, że wychodzi "znów ta sama gra". Treyarch podjął spore ryzyko wprowadzonymi zmianami, nie wszystkim przypadło to do gustu i teraz chcemy powiewu świeżości. Infinity Ward powraca do uwielbianej serii Modern Warfare, obiecuje powrót do starego dobrego Call of Duty i zdaje się odpowiadać na wiele krytycznych głosów fanów.
Obszerne beta testy Modern Warfare 4
Wczesny dostęp do bety Modern Warfare 4 rusza 21 sierpnia, a 28 sierpnia zostanie ona otwarta dla wszystkich. Zazwyczaj tego typu beta testy oferują jedynie kilka wyselekcjonowanych map, broni i Operatorów z pełnej wersji trybu wieloosobowego, ale w tym roku na tym się nie kończy. W ramach krótkiego okresu próbnego zagramy zarówno w Warzone, jak i jedną z misji kampanii.
Activision ogłosiło, że misja "Entrenched" z podróżującej po całym świecie kampanii Modern Warfare 4 znajdzie się w pierwszym tygodniu bety, z kolei Otwarta Beta przyniesie tydzień później nową mapę do trybu Odrodzenie (Resurgence) o nazwie "Zodiac".
Warzone pojawi się nie tylko w drugim weekendzie bety, ale będziemy mogli za to na własnej skórze przetestować ogromny tryb Ground War. W żadnym z weekendów testów nie znajdzie się jednak tryb DMZ, więc na ten oparty na ewakuacji wariant rozgrywki trzeba będzie poczekać do premiery gry, zaplanowanej na 23 października.
Klasyczny multiplayer podąża standardową ścieżką - beta we wczesnym dostępie zaoferuje pięć map do trybu multiplayer (w tym stale zmieniającą się mapę Kill Block) oraz dziewięć trybów. Cała ta zawartość powróci następnie w ramach Otwartej Bety, rozszerzona dodatkowo o tryby Hijack oraz Combat Outpost.
Nie wiemy dokładnie, jak wygląda lista broni i atutów zaplanowanych na nadchodzące beta testy, ale możemy spodziewać się, że będzie to uzależnione od maksymalnego poziomu konta. Zazwyczaj waha się on w okolicach 25-30 na przestrzeni obu weekendów.
Dobry znak dla Call of Duty?
Co dokładnie przyniosą beta testy i jak dobrą grę dostaniemy w dniu premiery, czas pokaże. Fani Call of Duty powyższe informacje powinni jednak traktować jako światełko w tunelu. Otwarte beta testy to szansa, żeby za darmo, nie wydając 70 dolarów za pełną wersję, przetestować fragment nadchodzącej produkcji. Nie trzeba subskrypcji, PlayStation Plusów czy preorderów - wystarczy połączenie z internetem i wolne miejsce na dysku konsoli lub PC.
Jest to tradycja w kalendarzu wydawniczym Call of Duty, która zawsze wiązała się ze sporym ryzykiem. Niektórzy mogą całkowicie zrazić się do gry po kilku rozegranych meczach, stwierdzić, że czasy świetności COD-a dawno minęły i wrócić do swojego aktualnego, ulubionego shootera. Skoro Infinity Ward planuje udostępnić za darmo tak duży fragment Modern Warfare 4, możemy przypuszczać, że są pewni swego. Mimo ciągłej krytyki i dużych obaw społeczności, mówią: "Pobierajcie betę i grajcie, zobaczcie, co dla Was mamy".











