Highguard to kolejna produkcja, która nie przebiła się przez mocno nasycony i konkurencyjny rynek strzelanek. Raid shooter o rewolwerowcach w roli głównej nie przetrwał nawet dwa miesiące od swojej premiery. Całkiem niezły start pod względem popularności i populacji graczy nie wystarczył.
Produkcja od Wildlight od samego początku budziła dużo kontrowersji. Po raz pierwszy zaprezentowana została w kluczowym momencie gali The Game Awards 2025. Ogłoszenie to spolaryzowało ogromną rzeszę graczy, którzy liczyli na wytoczenie cięższych dział i pokazanie przykładowo.... Half-Life'a 3.
Od momentu prezentacji do premiery gry, która przypadka na końcówkę stycznia tego roku, Wildlight biernie podchodziło do promocji gry. Debiut był obiecujący, bowiem przyciągnął setki tysięcy grających. Po kilku dniach zainteresowanie tym shooterem spadało, a po miesiącu Highguard notował absolutne niziny popularności.
Decyzja o zamknięciu projektu zbliżała się nieuchronnie - można to było wyczuć w eterze. Dzisiaj wieczorem producenci poinformowali, iż serwery Highguarda zostaną wyłączone 12 marca. Deweloperzy podziękowali ponad 2 milionom graczom, którzy mieli okazję choćby przez chwilę zanurzyć się do świata tego tytułu. "Mamy nadzieję, że jeszcze raz dołączycie do nas, by pokazać swoje wsparcie i rozegrać te ostatnie, świetne mecze, póki jeszcze możecie" - czytamy. Powód decyzji jest oczywisty: Highguard nie zbudował wokół siebie trwałej społeczności graczy.
Miłym gestem jest dodanie małej ostatniej aktualizacji do gry, która implementuje nowego Wardena, broń i drzewko umiejętności. Niestety to tyle z pozytywnych wieści o tym gasnącym projekcie. Highguard podążył bardzo podobną ścieżką co Concord. To kolejna lekcja dla całej branży...










