W skrócie
- Gracze wyrażają konsternację po prezentacji The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake podczas ostatniego Nintendo Direct.
- Krytyka dotyczy odejścia od oryginalnej stylistyki gry na rzecz realistycznej oprawy opartej na silniku Unreal Engine.
- Użytkownicy wskazują na nienaturalny wygląd modelu Linka, który według części odbiorców prezentuje się zbyt sztucznie i błyszcząco.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kiedy oficjalnie zaprezentowano pierwsze screenshoty, zapowiadające remake The Legend of Zelda: Ocarina of Time, wielu fanów poczuło zaniepokojenie. Nintendo było zawsze znane z unikalnej wizji artystycznej, nawet wtedy, gdy gracze byli co do niej sceptyczni - tak było chociażby w przypadku The Legend of Zelda: The Wind Waker. Teraz okazuje się, że Nintendo chętnie korzysta z coraz popularniejszego Unreal Engine i tworzy grę, która zdaniem wielu osób niczym nie wyróżnia się pośród setek tytułów na rynku. Nie dość, że zapowiadany remake nie zapowiada niczego świeżego, to nawet zrywa z uroczą estetyką oryginału.
Prezentacja rozgrywki, jaka miała miejsce w ramach najnowszego Nintendo Direct, sprawia wrażenie, jakby Nintendo za wszelką cenę chciało iść w kierunku bardziej realistycznego podejścia, z czym fani nie mogą się pogodzić. Twórcy gry zaryzykowali wręcz porównywanie do viralowej parodii klasycznych gier z serii The Legend of Zelda, które przez pogoń za stylem typowym dla gier AAA bazujących na Unreal Engine 5, straciły cały swój urok.
Jeden z głównych zarzutów, jaki gracze stawiają autorom, jest fakt, że postać Linka się… błyszczy, za bardzo. Dosłownie świeci się, jakby dopiero co wyszedł z wody, przez co nie wygląda jak model zbudowany w Unreal Engine 5, a raczej w trzeciej wersji tego silnika - w czasach, gdy każdy model wyglądał, jakby był zrobiony z gumy i wysmarowany olejem. Tak twierdzą gracze, a prawda jest taka, że kilka scen ze zwiastuna dotyczy dokładnie wodnej świątyni, a inne dzieją się przy padającym deszczu, więc wygląd postaci w tym akurat momencie jest w pełni uzasadniony.
Jeden z użytkowników napisał w serwisie BlueSky, że największy problem zwiastuna to Link jako taki. Jego zdaniem inne postaci bohaterów, przez to, że dostały mniej szczegółowe modele, wypadły lepiej niż sztucznie wyglądający Link.











