Nvidia w poniedziałek zaprezentowała DLSS 5
W poniedziałkowy wieczór polskiego czasu Nvidia zaprezentowała piątą generację swojej technologii DLSS (Deep Learning Super Sampling). Ma ona za zadanie poprawienie wydajności najnowszych gier wideo dzięki generowaniu dodatkowych klatek na sekundę. Jest to przydatna technologia głównie dla posiadaczy nieco słabszych jednostek komputerowych. Poprzednie wydanie oznaczone symbolem 4.5 wprowadzało funkcję Multi-Frame Generation, która pozwala wydobywać aż trzy dodatkowe klatki na każdą renderowaną klatkę. Wydawało się, że piąta generacja będzie jeszcze większym postępem, ale… zaprezentowane nowości nie przypadły do gustu graczy.
Chodzi o nadmierne stosowanie przez Nvidię narzędzi sztucznej inteligencji. Gracze od wielu miesięcy dają znać o tym, że są wielkimi przeciwnikami stosowania AI w szeroko rozumianym przemyśle gamingowym. Gry wideo, które są tworzone w znacznym stopniu o sztuczną inteligencję podlegają ogromnej krytyce, a wręcz nawet i bojkotowi. Teraz po debiucie DLSS 5 internet płonie od krytyki i żartów, których bohaterem jest Nvidia.
Gracze wyśmiewają piątą generację DLSS
Na klipach prezentujących możliwości DLSS piątej generacji możemy dostrzec ogromne zmiany. Po włączeniu tej opcji w grach widzimy, że twarze są zupełnie zmienione w porównaniu do oryginałów. Prawdopodobnie najbardziej wyrazistym przykładem jest Grace Ashcroft z Resident Evil: Requiem, której ingerencja sztucznej inteligencji zmieniła wręcz rysy twarzy. Po prezentacji w sieci publikowanych jest również mnóstwo memów żartujących sobie z DLSS 5.
Inne wpisy również krytykują "zielonych" za to, że zabijają kreatywność producentów grafiki komputerowej i sprawiają, że branża jeszcze mocniej będzie się rozleniwiała w tym aspekcie. Trzeba przyznać, że Nvidia dawno nie zbierała tak dużej krytyki ze strony internautów, choć co ciekawe, nie odbiło się to negatywnie na cenach akcji na giełdzie. Te nawet zaliczają wzrost, a sama firma nie odnosi się na razie do krytyki. DLSS 5 ma trafić do gier wideo już jesienią tego roku. Nie wiadomo, czy twórcy będą chcieli jeszcze jakoś zmodyfikować swoją technologię, by uniknąć dalszych negatywnych głosów.











