John Wick to bez cienia wątpliwości rewolucyjna franczyza w filmowym uniwersum, która już teraz znajduje się w kanonie prawdziwych klasyków. Nie tylko za sprawą kapitalnej obsady aktorów na czele z Keanu Reevesem, ale także wybitnemu poziomowi widowiskowości połączonej z brawurą i arcydziełem wizualnym.
Nieco ponad miesiąc temu na łamach naszego serwisu pisaliśmy, że studio gamingowe Lionsgate nosi się z zamiarem wyprodukowana pełnoprawnej wysokobudżetowej gry wideo bazującej na licencji serii John Wick. Skąd pochodziły te plotki? Szef tego studia, Adam Fogelson, puścił parę z ust w rozmowie z inwestorami, a echo tych plotek rozniosło się po całej sieci.
Wystarczyło kilka tygodni, by nieoficjalne doniesienia okazały się... faktem. Na State of Play, czyli autorskim pokazie Sony, otrzymaliśmy ponad dwuminutowy zwiastun z nowej gry o Johnie Wicku. Produkcja powstaje w wyniku współpracy Saber i Lionsagte, ale co ciekawe... swoje dołoży też reżyser franczyzy filmowej - Chad Stahelski.
"Gra będzie zawierać oryginalny scenariusz osadzony w linii czasowej filmu John Wick, rozwijając złożoną fabułę serii o znane już znane postacie, jak i zupełnie nowe" - dowiadujemy się. Twórcom bardzo mocno zależy na tym, by tytuł pozostał wierny unikalnemu stylowi filmowej sagi z jego archetypami: systemem walki gun-fu, nietuzinkową pracą kamery, immersyjnym pościgom i wielu innym adrenalinogennym momentom, które raczyły widzów na dużm ekranie.
Producenci jasno mówią, że chcą stworzyć immersyjne dzieło, by gracze mogli poczuć się tak, jak podczas oglądania filmów o Johnie Wicku. Sam zwiastun posiada wartką mięsistą akcję doprawioną dozą brutalności i tajemniczymi wątkami. Ta gra może być wielkim hitem!











