"Oparty na fizyce symulator łowienia ryb dla 1-4 graczy. Spokojnie pijesz sobie na łodzi, aż nagle rozbijasz się na małej wyspie. Aby wrócić do domu, musisz nauczyć się łowić ryby" - czytamy w oficjalnym opisie How to Fish na Steamie.
Nowa produkcja studia Dazed Games głośnym echem rozchodzi się ostatnio po świecie gier wideo i już teraz jest jasne - mamy hit.
W momencie pisania tego artykułu zalogowanych do How to Fish na Steamie jest ponad 340 tysięcy osób, co stanowi nowy rekord. Graf na SteamDB pokazuje wyraźnie, jak z dnia na dzień wieść o premierze niepozornej gry docierała do coraz większej liczby osób. Pierwszego dnia rekord graczy online wyniósł 20 tysięcy, potem wzrósł do 45, a pod koniec weekendu przekroczył grubo ponad 200 tysięcy osób. Efekt? Ponad milion zarejestrowanych graczy, czym Dazed Games pochwaliło się właśnie w krótkim wpisie na Steamie.
How to Fish należy do nietypowego gatunku ochrzczonego przez graczy mianem "friendslop". Oznacza to niskobudżetową grę o pozornie wątpliwej jakości, które niewielką ceną i frajdą z rozgrywki docierają do fanów co-opów szukających prostej rozrywki na kilka(naście) godzin. Do tej samej kategorii możemy zaliczyć produkcje pokroju PEAK czy Human Fall Flat.
How to Fish doskonale wpisuje się w tę niszę. Na fragmentach rozgrywki opublikowanych na Steamie możemy zobaczyć chociażby, jak gracz łowi makrelę, po czym strzela do niej z karabinu snajperskiego, zyskując dzięki temu dodatkowe punkty. Widać również kasyno, walki z bossami i grillowane mewy. Absurd, niskiej jakości oprawa graficzna i możliwość gry ze znajomymi. Wszystko to za 15 złotych.
Imponuje zarówno rosnące zainteresowanie How to Fish, ale również opinie graczy. Na ten moment wystawiono blisko 400 recenzji i aż 96% z nich jest pozytywna. Żaden z użytkowników Steama nie twierdzi, że jest to Gra Roku 2026, ale wszyscy zgodnie stwierdzają, że How to Fish gwarantuje mnóstwo śmiechu za bardzo niewielką cenę. Sądząc po licznych klipach krążących po platformach społecznościowych, Dazed Games może niedługo chwalić się kolejnym kamieniem milowym.











