Pracownicy Blizzarda zatrudnieni na stanowiskach testerów, pracujący w oddziałach w Albany w Nowym Jorku oraz Austin w Teksasie pierwsi założyli związki zawodowe, jeszcze w 2022 roku. W 2024 to samo zrobił zespół odpowiedzialny za World of Warcraft, a w 2025 zespoły Overwatcha, Diablo, Hearthstone'a oraz Warcraft Rumble. W ślad za nimi poszły zespoły zajmujące się rozwojem scenariuszy, marek oraz technologii.
"Ta umowa oznacza początek nowej ery w Blizzardzie ale nie kończy się na nas" - powiedział w oświadczeniu Simon Hedrick, członek komitetu negocjacyjnego Overwatch i analityk jakości. "Wierzę, że pozytywna zmiana, którą wywalczyliśmy, rozejdzie się szerokim echem i pomoże uczynić całą branżę gier lepszym miejscem zarówno dla pracowników, jak i graczy".
W kontraktach znajdują się m.in. zapisy o podwyżkach i pracy hybrydowej. Zobowiązują one również Blizzarda do podejmowania rozmów z pracownikami, gdyby firma chciała wykorzystywać AI przy powstawaniu gier.
"Doceniamy oddanie i zaangażowanie naszych reprezentowanych pracowników oraz komitetów negocjacyjnych w trakcie całego tego procesu, a także każdego pracownika Blizzarda, którego praca toczyła się równolegle z nim" - powiedziała w oświadczeniu Johanna Faries, prezes Blizzarda. "Ratyfikacja tych umów stanowi znaczący kamień milowy i odzwierciedla nasze wspólne zaangażowanie w dalszą współpracę na rzecz wsparcia naszych zespołów i naszych graczy".
Jednym z tematów, które były najtrudniejsze podczas rozmów negocjacyjnych dotyczących kontraktów, były planowane zwolnienia w firmie jak i poza nią. W czerwcu Microsoft ogłosił zwolnienie 3200 pracowników, w tym należącego do niego Blizzarda. Jednak nowe umowy oznaczają m.in. szansę na ponowne zatrudnienie na stanowiskach objętych naborem w sytuacji wcześniejszego zwolnienia z firmy.











