Furlough tuż przed premierą
Bit Reactor to studio założone w 2021 roku przez weteranów Firaxis Games, twórców serii XCOM i Civilization, oficjalnie zaprezentowane światu w styczniu 2022 roku. Star Wars: Star Wars: Zero Company, taktyczna gra turowa osadzona w uniwersum Star Wars, to debiutancka gra studia i pierwszy test jego finansowej stabilności.
Zachariah Scott, były starszy artysta techniczny Bit Reactor, potwierdził na LinkedInie, że przymusowy urlop zaczął się około trzech tygodni przed premierą gry. Nieoficjalne źródła, cytowane między innymi przez Kotaku, mówią nawet o 80% zespołu wysłanym do domu. Grę miała dokończyć "szczątkowa" załoga. Scott ocenił też zachowanie ludzi z EA i Disneya, którzy w mediach społecznościowych chwalili sukces gry: nazwał je "chore i dziwne", skoro jednocześnie "ukrywali fakt, że zespół był na przymusowym urlopie od tygodni".
Skąd ta informacja?
Sprawę nagłośnił proces sądowy toczący się przed sądem hrabstwa Baltimore, który formalnie z premierą gry nie ma nic wspólnego. Alison Kelly, współzałożycielka i była dyrektorka operacyjna Bit Reactor, pozwała studio oraz współzałożyciela Grega Foertscha już w lipcu 2024 roku, zarzucając im odsunięcie jej od zarządzania i pozbawienie należnego udziału w spółce. Domaga się odszkodowania przekraczającego 20 milionów dolarów (grubo ponad 70 milionów złotych). Foertsch odpowiada, że ograniczył rolę Kelly z powodu problemów z jej pracą. Obie wersje zdarzeń rozstrzygnie dopiero sąd.
Do pierwotnej wersji pozwu dotarł Game File jeszcze przed premierą Star Wars: Zero Company, ale dopiero zaktualizowany dokument, złożony w tym roku, wprost wspomina o przymusowym urlopie obejmującym "większość pracowników" studia. Proces, pierwotnie wyznaczony na czerwiec 2026 roku, przesunięto na początek 2027 roku.
Rekord na Steamie
Star Wars: Star Wars: Zero Company ukazało się 27 sierpnia jednocześnie na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Szybko stało się najlepiej sprzedającą się grą na Steamie. W dniu premiery padł też rekord, otwiera się w nowym oknie liczby graczy bawiących się jednocześnie, należący wcześniej do Star Wars Jedi: Fallen Order. Te dane wyraźnie kłócą się z obrazem studia bez pieniędzy na wypłaty, otwiera się w nowym oknie.
Bez EA, bez pewności
Przedstawiciel Bit Reactor zaznaczył, że o wysłaniu ludzi na przymusowy urlop zdecydował sam Bit Reactor, a nie wydawca EA czy Disney, właściciel marki Star Wars. Pracownicy formalnie pozostają zatrudnieni i mogą wrócić, gdy sytuacja finansowa studia się poprawi.
Przymusowy urlop to nie zwolnienie, ale część załogi nie wierzy, że powrót rzeczywiście nastąpi. Nie wiadomo bowiem, nad czym Bit Reactor miałoby pracować po zakończeniu wsparcia dla Star Wars: Star Wars: Zero Company. Studio nie ogłosiło żadnego kolejnego projektu, a sukces jednej gry nie gwarantuje budżetu na kolejną.
Czy wiesz, że...
Star Wars: Zero Company to najwyżej oceniana gra ze świata Star Wars od czasu Knights of the Old Republic II z 2004 roku. Od dwudziestu dwóch lat żaden inny tytuł spod tej marki nie zebrał lepszych recenzji na starcie.











