Szablon, szablon, szablon
Anran nie jest postacią znikąd. To starsza siostra znanego już bohatera, Wuyanga Ye. Jej wizerunek pojawiał się wcześniej w komiksach i na grafikach koncepcyjnych. Fani spodziewali się dojrzałej, zahartowanej wojowniczki o wyrazistych rysach, która będzie stanowić powiew świeżości w galerii żeńskich postaci. Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna i… cóż, rozczarowująca.
Ostateczny model Anran w grze to podręcznikowy przykład unifikacji, która od pewnego czasu trapi projekty Blizzarda. Zamiast unikalnego charakteru dostaliśmy kolejną postać o delikatnych, niemal dziecinnych rysach, wpisującą się w ten sam schemat, co Kiriko czy Junko. Gracze szybko wytknęli, że gra, która kiedyś słynęła z różnorodności sylwetek i kultur, teraz zdaje się produkować swoje wschodnioazjatyckie bohaterki z tej samej, generycznej formy.
Głos, który może wszystko zmienić
Gdy wydawało się, że dyskusja ograniczy się do wątków na Reddicie i viralowych postów, do akcji wkroczyła Fareeha. To nie tylko aktorka głosowa użyczająca głosu Anran, ale też popularna streamerka i twórczyni treści związanych z Overwatch. W opublikowanym w weekend wideo odniosła się do "słonia w pokoju", jak sama określiła kontrowersje wokół wyglądu swojej postaci.
Fareeha z żalem przyznała, że model, który trafił do gry, mocno odbiega od tego, nad którym pracowała i który widziała na wczesnych etapach produkcji. Wspomniała, że pierwotna Anran miała kwestionować pewne standardy piękna, a jej finalny wygląd jest krokiem w tył. To niezwykle odważny ruch ze strony aktorki, która ryzykuje relacje z pracodawcą (choć zaznaczyła, że Blizzard zawsze zachęcał ją do szczerości).
Uwolnić Feniksa. Czy Blizzard posłucha?
Inicjatywa społeczności nabrała wiatru w żagle. Symbolem protestu stała się grafika fana zatytułowana "Let The Phoenix Out" (Uwolnić Feniksa), która na platformie X zebrała ponad 73 tysiące polubień. Przedstawia ona "prawdziwą" Anran, której twarz skrywa pękająca, porcelanowa maska. To idealna metafora tego, co czują gracze.

Wszyscy zadają sobie teraz jedno pytanie: czy Blizzard ugnie się pod presją? W normalnych warunkach studio pewnie przeczekałoby burzę, ale wizerunek Overwatch jest silnie związany z ideą różnorodności i reprezentacji. Zignorowanie tak zgodnego głosu fanów i kluczowej aktorki byłoby potężnym strzałem wizerunkowym w kolano. Pozostaje czekać, czy Zamieć zdecyduje się na bezprecedensowy krok i przeprojektuje postać, na którą czekały rzesze graczy.
Czy wiesz, że...
Jednym z najsłynniejszych niewykorzystanych pomysłów na bohatera w Overwatch był... kot w plecaku odrzutowym. Koncept, znany jako Jetpack Cat, zyskał taką popularność, że fani do dziś wspominają go w dyskusjach o potencjalnych nowych postaciach.










