Patent bez znamion nowości
Pod koniec października 2025 roku Japoński Urząd Patentowy (JPO) odrzucił wniosek Nintendo o numerze 2024-031879. Był on powiązany z całą rodziną patentów na mechaniki łapania stworków, które są fundamentem pozwu przeciwko Palworld. Ekspert JPO stwierdził, że zgłoszeniu brakuje oryginalności, by nazwać je wynalazkiem. I nie rzucił słów na wiatr, tylko poparł je konkretnymi przykładami.
Na liście gier z podobnymi rozwiązaniami, które istniały przed grudniem 2021 roku (data kluczowa dla sprawy), znalazły się Monster Hunter 4, ARK: Survival Evolved czy nawet Pokemon GO. Ale największą ironią jest to, że urzędnicy wskazali też na Craftopię - poprzednią grę studia Pocketpair. Wygląda na to, że Nintendo próbowało opatentować mechanikę, którą twórcy Palworld stosowali już wcześniej. Firma ma czas na odwołanie do końca grudnia 2025 roku.
Efekt domina w sądzie?
Odrzucony wniosek nie pojawia się wprost w pozwie, więc jego unieważnienie nie kończy sprawy automatycznie. Jednak analitycy, jak Florian Mueller z Games Fray, nazywają go "kluczowym elementem budulcowym" strategii Nintendo. Odrzucony patent jest "dzieckiem" patentu JP7493117 i "rodzicem" JP7545191 (oba wymienione w oskarżeniu). Gdy podważasz fundament całej rodziny patentów, reszta konstrukcji zaczyna się chwiać.
To daje obronie Pocketpair potężny oręż. Prawnicy studia mogą teraz dowodzić, że cała linia patentów Nintendo jest wadliwa lub po prostu zbyt ogólna. Sędzia Motoyuki Nakashima, który prowadzi sprawę, nie jest formalnie związany decyzją urzędu (sądy i urzędy patentowe to dwa osobne byty), ale tak mocna opinia ekspercka z pewnością da mu do myślenia. Dla prawników Nintendo, którzy liczyli na szybkie zwycięstwo, to naprawdę zła wiadomość.
Nintendo samo komplikuje sprawę
Jakby tego było mało, Nintendo samo sobie komplikuje życie. W lipcu, już w trakcie procesu, firma zgłosiła do poprawki inny kluczowy patent (JP7528390) dotyczący systemu przełączania wierzchowców. Taki ruch w środku bitwy jest rzadkością i zwykle świadczy o tym, że strona nie jest pewna siły swoich argumentów. Co więcej, proponowane zmiany były tak niejasne, że wzbudziły zdziwienie nawet wśród ekspertów.
Wniosek o poprawkę oczywiście wstrzymał postępowanie i zmusił sąd do ponownego zbadania części dowodów, co znacznie wydłużyło cały proces. Obecnie przewiduje się, że sprawa potrwa co najmniej do 2026 roku. Spór, który miał być pokazem siły, zamienia się w długą i kosztowną batalię prawną. Batalię, w której Nintendo na razie samo podkłada sobie nogę...
Czy wiesz, że...
Zanim studio Pocketpair stworzyło Palworld, wydało grę Craftopia, która również łączyła elementy survivalu, craftingu i łapania stworzeń. To właśnie ten tytuł został przez japoński urząd patentowy przywołany jako jeden z dowodów na brak oryginalności we wniosku Nintendo, co dodaje całej sprawie sporej dozy ironii.










