Mario Kart World, tytuł startowy na nową konsolę Nintendo Switch 2, odniósł gigantyczny sukces. W ciągu pierwszego miesiąca urządzenie sprzedało się w liczbie 5,82 miliona egzemplarzy, a sama gra znalazła 5,63 miliona nabywców, co daje jej fenomenalny wskaźnik przywiązania na poziomie 97%. W grze obok ikonicznych postaci, takich jak Mario i Luigi, pojawiła się nowa zawodniczka - uśmiechnięta Krowa. I to właśnie ona, a konkretnie jej biżuteria, stała się powodem najnowszej kontrowersji.
Kolczyk to narzędzie tortur
W oficjalnym oświadczeniu PETA stwierdziła, że żadna prawdziwa krowa nie miałaby "głupkowatego uśmieszku", gdyby zmuszono ją do noszenia kolczyka w nosie. Organizacja nazywa go wprost "narzędziem okrucieństwa, które powoduje trwały ból i dyskomfort".
Aktywiści w liście do prezesa Nintendo, Shuntaro Furukawy, tłumaczą, że "kolczyki w nosie są siłą przekłuwane przez jedną z najbardziej wrażliwych części ciała krowy" i często służą do ciągnięcia lub kontrolowania zwierząt, nierzadko w drodze na rzeź. Według PETA to nie jest wybór stylistyczny, a bolesne narzędzie kontroli.

Organizacja przytacza również inne drastyczne przykłady. W przemyśle mleczarskim stosuje się rzekomo kolczyki z kolcami, które zakłada się cielętom. Gdy cielę próbuje ssać mleko, kolce ranią matkę, która w bólu odrzuca i odkopuje swoje dziecko. W przypadku byków do kolczyka bywa doczepiany łańcuch przymocowany do rogów, co ma na celu zadawanie jeszcze większego bólu w celu pełnej kontroli nad zwierzęciem.
Gra to ucieczka od cierpienia
PETA w swoim oświadczeniu posługuje się ciekawą argumentacją. "Wiemy, że Mario Kart World to tylko gra - i właśnie dlatego kolczyk w nosie Krowy musi zniknąć" - czytamy w komunikacie. Zdaniem organizacji gry takie jak Mario Kart mają być formą radosnej ucieczki od rzeczywistości, a nie przypomnieniem o "bolesnych narzędziach używanych wobec krów w przemyśle mięsnym i mleczarskim". Aktywiści argumentują, że "nikt nie chce myśleć o cierpieniu zwierząt, pędząc po torze wyścigowym".
Nintendo to nie pierwsza ofiara
Dla PETA celowanie w gry wideo to nie pierwszyzna. Organizacja ma długą historię kampanii wymierzonych w najpopularniejsze tytuły. Wcześniej aktywiści krytykowali Animal Crossing: New Horizons, zarzucając grze promowanie "okrutnego zachowania wobec ryb i owadów" poprzez "wyrywanie dzikich stworzeń z ich domów i umieszczanie ich w ciasnych gablotach w muzeum".
Głośno było również o ich kampaniach przeciwko Palworld, które nazywali cyfrową formą walk zwierząt, oraz przeciwko Hunting Simulator 2 z oczywistych powodów. Takie działania to już stały element krajobrazu branży, choć ich skuteczność w przekonywaniu deweloperów do zmian pozostaje kwestią dyskusyjną. Nintendo, znane jako "Big N", tradycyjnie nie komentuje tego typu spraw i jest mało prawdopodobne, aby tym razem zrobiło wyjątek.
Czy wiesz, że…
W 2011 roku PETA zaatakowała grę Super Mario 3D Land za strój szopa (Tanooki Suit), twierdząc, że promuje on noszenie prawdziwych futer. Organizacja stworzyła nawet specjalną grę flashową zatytułowaną "Mario Kills Tanooki", w której zakrwawiony Mario był ścigany przez odartego ze skóry szopa pracza.










