Plotka prosto z sieci
Wszystko zaczęło się od wpisu Nasha Weedle'a, który tuż przed ostatnią prezentacją Nintendo Direct podzielił się sensacyjną informacją. Choć zaznaczył, że nie może potwierdzić, czy gra zostanie zapowiedziana podczas samego pokazu, to według jego źródeł port Death Stranding na Switcha 2 jest faktem i wkrótce usłyszymy oficjalne ogłoszenie. Oczywiście, jak w przypadku każdego przecieku, należy podchodzić do tych doniesień z rezerwą, ale w przeszłości Weedle miewał już w przeszłości dostęp do sprawdzonych informacji.
Dzieło studia Kojima Productions zadebiutowało pierwotnie w 2019 roku na PlayStation 4, by później trafić na komputery osobiste i PlayStation 5. Tytuł okazał się ogromnym sukcesem - do dziś zagrało w niego ponad 20 milionów osób, a krytycy chwalili go za odwagę, innowacyjność i absolutnie unikalny klimat. Pomimo tego, że mechanika rozgrywki polegająca na noszeniu paczek w trudnym terenie brzmi banalnie, Kojima ubrał ją w fascynującą historię i świat, który na długo zapada w pamięć.
Czy to w ogóle możliwe?
Pomysł przeniesienia tak zaawansowanej graficznie gry na konsolę przenośną może wydawać się szalony, ale jest w tym sporo logiki. Po pierwsze, Nintendo Switch 2 jest urządzeniem znacznie potężniejszym od swojego poprzednika, co otwiera drzwi dla wielu wysokobudżetowych produkcji. Po drugie, samo Kojima Productions pokazało już, że nie zamyka się na inne platformy. Pod koniec 2024 roku Death Stranding trafiło przecież na konsole Xbox Series X/S, pokazując, że deweloperom zależy na dotarciu do jak najszerszego grona odbiorców.
Przeniesienie gry zbudowanej na silniku Decima - tym samym, który napędza serię Horizon od studia Guerrilla Games - na zupełnie nową architekturę to z pewnością spore wyzwanie. Mimo wszystko premiera Cyberpunka 2077 na oryginalnym Switchu pokazała, że nawet najbardziej wymagające tytuły da się (z różnym skutkiem) dostosować do słabszych urządzeń. W przypadku o wiele mocniejszego Switcha 2 szanse na udany port są nieporównywalnie większe.
Idealny moment na premierę
Wydaje się, że teraz jest najlepszy czas na taki ruch. Kilka miesięcy temu na rynku zadebiutowała kontynuacja, Death Stranding 2: On the Beach, która zebrała fantastyczne recenzje i obecnie może pochwalić się średnią ocen na poziomie 90/100 w serwisie OpenCritic. Udostępnienie pierwszej części nowej grupie graczy na świeżej, wyczekiwanej platformie byłoby genialnym posunięciem biznesowym. A przynajmniej tak się wydaje.
Co z przyszłością Death Stranding?
Fani marki z pewnością zastanawiają się, co dalej z całym uniwersum. Hideo Kojima już na początku tego roku zdradził, że ma w głowie pomysł na Death Stranding 3. Jednocześnie przyznał, że nie ma konkretnych planów, by go zrealizować, a jeśli trzecia część kiedykolwiek powstanie, on sam najprawdopodobniej nie wróci na stołek reżyserski.
Czy wiesz, że…
W świecie Death Stranding można spotkać cyfrowe wersje wielu znanych osób ze świata popkultury. Swojego wyglądu i głosu użyczyli między innymi reżyserzy Guillermo del Toro i Edgar Wright, prezenter telewizyjny Conan O'Brien oraz kultowy twórca horrorowych mang Junji Ito.










