Samson od wielu miesięcy jawił się na pewnego rodzaju alternatywę dla serii Grand Theft Auto. Kwietniowy, pecetowy debiut gry od twórców Just Cause, miał umilić czas oczekiwania na nadejście szóstej odsłony hitu Rockstar Games. W praktyce jednak sama premiera nie przebiegła zgodnie z oczekiwaniami deweloperów.
Samson wpisuje się w ramy trzecioosobowej gry akcji z otwartym światem. Przejmujemy stery nad tytułowym Samsonem McCrayem i wracamy w swoje rodzinne strony do miasta Tyndalston. Protagonista od samego początku ma ręce pełne roboty - zdeterminowane jest to ogromnym długiem, który musi za wszelką cenę spłacić.
Produkcja wyróżnia się bardzo brutalnym systemem walki wręcz rodem z kinowego akcyjniaka. Filarem rozgrywki są również samochody służące do taranowania wrogów, ale również pościgów. Wszystko dzieje się w akompaniamencie presji czasowej i rosnącym zadłużeniem bohatera.
Premiera na PC zebrała dosyć mieszanie opinie. Chwalono oprawę wizualną i surowy nostalgiczny klimat samej rozgrywki. Krytyka dotknęła z kolei topornego systemu sterowania, wtórnych mechanik walki z kiepskimi animacjami oraz licznych problemów technicznych oraz optymalizacyjnych.
Studio Liquid Swords ponad tydzień temu wydało konsolową wersję swojego dzieła. Samson w tym wydaniu to już nieco odmienna pozycja. Intensywne prace ekipy Christofera Sundberga przyniosły wymierne owoce.
Po pierwsze znacząco ulepszono mechanizmy walki. Dodatkowo zaimplementowano nową funkcję podświetlania wrogów, dzięki któremu starcia są bardziej intuicyjne. Samson otrzymał też usprawnienia na PlayStation 5 Pro, więc posiadacze tej konsoli mogą liczyć na lepsze doznania w porównaniu do podstawowej wersji PS5.











