Spis treści:
- Niemiecki wywiad wkracza na Gamescom
- Profil idealnego szpiega...
- Gracze świetnymi operatorami dronów?
- Ze świata gier do lotnictwa
Niemiecki wywiad wkracza na Gamescom
Gamescom to coroczne wydarzenie zlokalizowane w niemieckiej Kolonii. Impreza podzielona jest na kilka konkretnych segmentów. Podczas wydarzenia goszczą najwięksi wydawcy i producenci gier wideo, dla których to jedna z kilku sposobności, na prezentację i ogłoszenie swoich nadchodzących projektów.
Podczas Gamescomu mają także miejsce liczne wystawy technologiczne m.in. z udziałem przedstawicieli biznesu. Fani mogą spotkać się z różnymi znanymi osobistościami. Nie brakuje znanych medialnych postaci ze świata internetu, cosplayerów, esportowców i słynnych producentów gier.

Jak donosi brytyjski "The Telegraph" tegoroczna edycja Gamescomu trafiła pod lupę niemieckiego Bundesnachrichtendienst (BND), czyli wywiadu naszych zachodnich sąsiadów. Instytucja ta odpowiedzialna jest za pozyskiwanie i analizowanie informacji o charakterze politycznym oraz militarnym, skupiając się wyłącznie na obszarach poza granicami Niemiec.
Profil idealnego szpiega...
Agenci BND mają wziąć udział w Gamescomie i przeprowadzić proces rekrutacji młodych szpiegów. Przedstawiciele podmiotu są przekonani, że młodzi utalentowani ludzie interesujący się grami, posiadają wiele zbieżnych cech z tym, czego oczekują doświadczeni agenci. Cel jest jeden: rekrutacja ma pomóc w odpowiedzi działania rosyjskich hakerów atakujących infrastrukturę Niemiec.
Gracze uczestniczący w kilkudniowym świecie, odpowiadający profilowi BND, zostaną zaproszenie do wzięcia udziału w pięcioetapowych wyzwaniach sprawdzających ich zdolności w obszarze hakowania oraz cyberbezpieczeństwa.
Ta bezprecedensowa sytuacja to swego rodzaju odpowiedź na wspomnianą wzmożoną aktywność hakerów z Rosji. Ci od czasu pełnoskalowej inwazji wojsk Putina na Ukrainę przeprowadzili kilka fal skutecznych ataków na Niemcy - w odwecie za czynne wspieranie armii naszych wschodnich sąsiadów.
Dostrzegamy wyraźne podobieństwa między graczami a kluczowymi talentami, których szukamy: są obeznani z technologią, lubią wcielać się w różne role, wykonywać misje i wytrwale dążyć do sukcesu
Gracze świetnymi operatorami dronów?
To nie pierwszy raz kiedy miłośnicy gier wideo stają się obiektami zainteresowań instrumentów państwowych oraz wojskowych. Nie jest odkryciem, że predyspozycje w grach zręcznościowych, a zwłaszcza w symulatorach, mogą okazać się kluczowe w szkoleniu wyspecjalizowanych operatorów dronów. O tym nowoczesnym i skutecznym orężu w walce na wojennym froncie słychać coraz więcej. Drony sprawdzają się zarówno w obronie, jak i w ofensywie.

Współczesne konflikty zbrojne, w tym wojna w Ukrainie, udowodniły, że doświadczenie w grach wideo idealnie przekłada się na efektywną obsługę dronów FPV, rewolucjonizując procesy rekrutacji wojskowej. Operatorzy z doświadczeniem gamingowym wykazują się lepszą koordynacją, wyobraźnią przestrzenną oraz odpornością na stres, co pozwala im opanować sterowanie bojowe w zaledwie jeden dzień.
Ze świata gier do lotnictwa
Z kolei Federalna Administracja Lotnictwa Stanów Zjednoczonych całkiem niedawno ruszyła z wyjątkową kampanią rekrutacyjną na kontrolerów ruchu lotniczego wśród graczy lubujących się w produkcjach gamingowych. Sean Duffy, Sekretarz Transportu USA, szczycił się, że udało się osiągnąć 94% zakładanego celu. "Rezultaty są historyczne" - mówił.
Wybór padł na graczy z kilku powodów: potrafią błyskawicznie rozwiązywać złożone problemy, nie straszna im wielozadaniowość, a całkiem nieźle radzą sobie również w obeznaniu przestrzennym. "Trenerzy nigdy nie mieli tak dobrze spisującej się grupy jak ta" - skwitował Duffy.











