"Mój kres jest bliski"
Shutaro Iida toczył nierówną walkę z ciężką chorobą. We wrześniu 2024 roku zdiagnozowano u niego raka trzustki, czyli jeden z najgorszych rodzajów nowotworów, który zwykle ma bardzo złe rokowania. Od tamtego czasu Iida stale podupadał na zdrowiu. W końcówce poprzedniego miesiąca Japończyk opublikował w swoich mediach społecznościowych emocjonalne pożegnanie.
"Mój kres jest bliski. Czuję, że słabnę z dnia na dzień. Proszę pokochajcie nadchodzący Bloodstaied 2 i gry, które tworzę" - zaapelował, wyrażając i demonstrując ogromne przywiązanie do branży gier wideo. Nie przeszło bez echa. W sieci pojawiło się wiele krzepiących i ciepłych słów adresowanych w kierunku weterana Konami.
Niestety najsmutniejsze wieści napłynęły w połowie lutego. O śmierci Shutaro Iidy poinformowali jego najbliżsi w oświadczeniu. "Głęboko doceniamy życzliwość okazaną mu za życia i z szacunkiem ogłaszamy jego śmierć. Przygoda Shutao na tym świecie dobiegła końca, ale jego dzieło trwa. Mamy szczerą nadzieję, że nadal będziecie cieszyć się grami, które stworzył" - możemy przeczytać.
Gigantyczny dorobek Shutao Iidy
Shutaro Iida to prawdziwa ikona japońskiej branży gier wideo. Przez blisko dwie dekady deweloper pracował w Konami. To tam przeszedł długą drogę, stając się jednym z kluczowych twórców gier wideo, co rusz wprowadzając innowacyjne mechaniki w swoich tytułach.

Kultowa seria Castlevania łącząca w sobie elementy gotyckie i przygodowe, przeplatane z klimatem horroru, nie rozwinęłaby się do takiego stopnia doskonałości, w jakim funkcjonuje dzisiaj. 52-latek był kluczowym programistą w projekcie Castlevania: Aria of Sorrow. Z sukcesem implementował świeże mechaniki w grze. Pracował również nad Castlevania: Dawn of Sorrow; miał także okazję reżyserować odsłonę Castlevania: Harmony of Despair.
Nie sposób nie docenić jego wkładu w kultowy cykl Metal Gear Solid. Japończyk podjął się współpracy z inną ikoną gamedevu z Kraju Kwitnącej Wiśni, Hideo Kojimą. Iida programował, projektował systemy sztucznej inteligencji i dbał o mechaniki w otwartym świecie m.in. The Phantom Pain.
Tworzył arcydzieła
Nowy rozdział w jego życiu zrodził się w 2014 roku. Wraz z producentem Castlevanii, Koji Igarashim, opuścili Konami, by "pójść na swoje". Tak też powstało nowe studio ArtPlay a Iida skupił się na tym, co robi najlepiej: projektował kluczowe mechaniki i reżyserował grę Bloodstained: Ritual of the Night. Przygodówka ta w świecie elektronicznym nosi miano duchowego następcy Castlevanii.
Jeszcze w tym roku będzie nam dane doświadczyć owoce pracy zmarłego już dewelopera. Swój debiut ma zaliczył prequel serii Bloodstained, czyli The Scarlet Engagement. Produkcja zabierze nas do XVI-wiecznej Anglii przesiąkniętej na wskroś gotycką atmosferą. "Poznaj wczesny rozdział uniwersum Bloodstained wypełniony nową obsadą sojuszników i wrogów. Nowi gracze mogą rozpocząć grę bez wcześniejszej znajomości uniwersum, podczas gdy długoletni fani odkryją w niej liczne nawiązania i głębię" - brzmi krótki opis dzieła.
Tak o Shutaro Iidzie wypowiedział się jego przyjaciel Koji Igarashi ze studia ArtPlay: "Nie będzie przesadą stwierdzenie, że wiele tytułów okrzykniętych arcydziełami nie powstałoby bez jego wkładu. Jego talent był naprawdę wyjątkowy (…) Patrząc wstecz, wspierał mnie przez ponad 20 lat. Był kimś, kto nieustannie myślał o grach, podchodząc do tworzenia z pasją, która płonęła niczym płomień".










