Na dzień przed premierą długo wyczekiwanego dodatku do gry Doom: The Dark Ages Xbox oficjalnie opublikował swoje plany przeprowadzenia wielkiego "resetu" i zwolnienia ponad trzech tysięcy ludzi. Historyczna redukcja dotknęła m.in. id Software. Według ostatnich raportów aż 136 z 185 pracowników studia produkującego znane i lubiane produkcje z serii Doom zostało zwolnionych z pracy.
Głos w sprawie zabrał jeden z deweloperów id Software. W rozmowie z serwisem Gamedeveloper anonimowy pracownik studia wypowiedział się na temat współpracy z Microsoftem:
"Oni [Microsoft] nawet nie poczekali, aby sprawdzić, czy produkt okaże się sukcesem, zanim pozbyli się zespołu" - powiedział.
"Bycie własnością Microsoftu nie przynosi żadnych korzyści" - kontynował deweloper. "W rzeczywistości zniszczyli ogromną wartość, z czego chyba nawet nie zdają sobie sprawy".
Jest to już piąta fala masowych redukcji w Microsofcie, od kiedy firma zdecydowała się zainwestować historyczne 75 miliardów w przejęcie Activision Blizzard. Od tego czasu trwają wyłącznie dyskusje o wątpliwej przyszłości Xboxa, o problemach Game Passa i o kolejnych wyczekiwanych produkcjach, które zostały anulowane. Teraz doszliśmy do etapu nowej CEO i przeprowadzenia całkowitego "resetu" Xboxa. Firma otwarcie przyznaje, że nie mogą tak dalej funkcjonować i są zmuszeni do jeszcze większych redukcji.
Co gorsza, w dzisiejszych czasach sukces gry zdaje się nie gwarantować bezpieczeństwa dla jej twórców. Revelations, dodatek do Doom: The Dark Ages, może aktualnie pochwalić się wynikiem 90% na OpenCriticu bardzo pozytywną średnią ocen na Steamie. Gracze pieją z zachwytu, a w tym samym czasie Xbox informuje o masowych zwolnieniach. Trudno dziwić się więc deweloperom, którzy dosadnie stwierdzają, że bycie własnością Microsoftu nie gwarantuje żadnych korzyści.











