Smartfon, który ożywa w dłoniach
Unhinged to innowacyjne dzieło w katalogu Netflixa. Osadzona na pograniczu thrillera i horroru produkcja oferują niespotykany do tej pory poziom immersji. Wszystko dzięki zastosowaniu zwykłego smartfona. W tym wydaniu urządzenie "staje się fizycznym przedmiotem osadzonym wewnątrz gry. Kiedy bohater odbiera wiadomość, gracz widzi ją na własnym wyświetlaczu, a gdy dzwoni telefon w grze, dzwoni też ten w dłoniach odbiorcy".
Twórcom w ten sposób udaje się we wzorcowy sposób zatrzeć granice między fikcją a realnym światem. Unhinged serwuje wielopłaszczyznowy poziom rozgrywki z interakcją na kilku kluczowych płaszczyznach. W skrócie smartfon potrafi dzwonić, wibrować i odtwarzać dźwięki z głośnika - a wszystko to jest elementem gry… Tylko i aż.

Sean Krankel, dyrektor generalny Netflix Narrative Games, w wywiadzie z The Game Businnes wytłumaczył fenomen tego dzieła oraz opisał proces projektowania gry. Określił również kierunek, w który może podążyć Netflix w najbliższej przyszłości - jeśli chodzi o interaktywną formę zabawy.
Wiemy, że istnieje ogromna publiczność, która uwielbia filmy i seriale grozy i/lub thrillery. Obserwujemy ten niesamowity renesans horroru (…). Myśl była taka: czy możemy sprawić, aby mechanika i sposób interakcji z historią były niezwykle nowatorskie i wciągające, ale jednocześnie wymagały bardzo przystępnych umiejętności
Krankel wyjaśnił, że sam proces koncepcyjny nie był krótki. Deweloperzy mierzyli się z kilkoma bolączkami - zastanawiali się jak oddać w ręce graczy dużą dozę swobody, która jednak miała wyróżniać się sporą dynamiką oraz rozwarstwieniem historii od wewnątrz. Finalnie Unhinged odniosło duży sukces.
Nowa definicja casual gamingu
Teraz już sam Netflix wie, że wydana niedawno produkcja ma wszystko, by zrewolucjonizować przemysł rozrywkowy. "(…) telefon jako kontroler nie musi być przeszkodą, a może być czymś niezwykle fajnym i nowatorskim. A jeśli uda się to przekazać graczom w elegancki, bezproblemowy sposób, można opowiedzieć mnóstwo historii" - dodaje Sean Krankel.
Netflix Games wciąż się uczy i dojrzewa w sektorze gier. Przypomnijmy, że jeszcze kilka lat temu platforma korelowana było wyłącznie z bogatą zawartością seriali i filmów dostępnych na wyciągnięcie ręki. Od 2021 roku włodarze stawiają coraz mocniejsze akcenty także w elektronicznej rozrywce w postaci gier.

Niewykluczone, że Netflix w najbliższej przyszłości skoncentruje się na tego typu przełomowych doświadczeniach, gdzie interaktywność dosadnie wymiesza rzeczywistość z granicą fikcji. "Chciałbym, żeby te doświadczenia wydawały się mniej eksperymentalne, a bardziej naturalne" - mówi Krankel.
Konwencjonalny format zabawy ma się czego bać?
Potencjał bez wątpienia jest w tym wszystkim olbrzymi. Wprowadzenie tak innowacyjnego podejścia do rozgrywki rodzi jednak kluczowe pytanie: czy tradycyjne platformy do grania mają powody do obaw? Sukces Unhinged udowadnia, że Netflix nie musi rywalizować z gigantami pokroju PlayStation czy Xboxa na polu czystej mocy obliczeniowej czy fotorealistycznej grafiki. Zamiast tego redefiniuje pojęcie casualowego grania, przekształcając urządzenie, które każdy z nas ma stale w kieszeni, w zaawansowane narzędzie narracyjne











