Rockstar i Take-Two Interactive przez długi okres biernie podchodziło do tematu promocji swojego flagowego dzieła, które rozgrzewa miliony na całym świecie i daleko wykracza poza schematy samej branży gier wideo. Wszelkie tajemnice rozwiane zostaną już w końcówce bieżącego miesiąca.
27 sierpnia o godz. 21:00 Rockstar zafunduje swoim fanom rozszerzone spojrzenie na GTA 6. Nie wiadomo, czy będzie to forma prezentacji gameplayu, czy może trzeci zwiastun gry. Część teorii sprowadza się również do uchylenia licznych szczegółów fabularnych i wątków tematycznych szóstej odsłony Grand Theft Auto.
Kruczek jest jeden: jako pierwsi prezentację Rockstara obejrzą abonenci Netflixa. Umowa na wyłączność obowiązuje te dwa podmioty. Ten sam materiał trafi na otwarte kanały na platformie YouTube później, a dokładniej o 3:00 w nocy z 27 na 28 sierpnia (6 godzin poślizgu względem Netflixa).
Znany informator Tom Henderson, który słynie z licznych przecieków, przekazał, że Netflix zapłacił Rockstarowi w ramach tej umowy fortunę. Przychody z niej dla producentów GTA 6 miałby osiągnąć 'równowartość ponad miliona sprzedanych sztuk gry'. Krótka matematyczna kalkulacja wskazuje, że dzięki tylko i wyłącznie temu partnerstwu Rockstar mógł wzbogacić się o 80 milionów dolarów.
Henderson jasno sugeruje, że Take-Two jest gigantem branży, a samo przedsiębiorstwo nie pozwoliłoby sobie na tego typu umowę na wyłączność za bardzo niskie stawki. Bez wątpienia dla samego Netflixa to świetny zabieg, by sięgnąć po kolejne rzesze subskrybentów i uderzyć w najczulsze punkty fanów elektronicznej rozrywki.











