Duże zamiary Elona Muska. Chodzi o gry wideo
Musk chce wkrótce mocno namieszać w przemyśle gamingowym. Nie dalej niż kilka miesięcy temu właściciel Tesli zadeklarował, że do końca przyszłego roku Grok, słynny chatbot bazujący na generatywnej sztucznej inteligencji od xAI, stworzy pełnoprawną grę wideo. xAI to oczywiście prężnie działające przedsiębiorstwo należące do charyzmatycznego miliardera specjalizujące się w rozwoju AI.

Próbka możliwości Groka zaprezentowana przez Muska wzbudziła dosyć ambiwalentne emocje wśród fanów gier wideo. Jedni uwypuklali zalety modelu, ceniąc jego potencjał i ogromne możliwości, inni z kolei doszukiwali się licznych wad w krótkim filmie, który faktycznie momentami wybrakowany był w realizm i szczegółowość.
Grok vs najlepsi gracze świata. Pole zmagań: League of Legends
Na tym jednak ambicje Elona Muska w zakresie gier wideo, się nie kończą. Tym razem prezes SpaceX mocniej poruszył sektorem sportu elektronicznego. Za pośrednictwem mediów społecznościowych miliarder rzucił wyzwanie pojedynku między Grokiem, a najlepszą drużyną na świecie w League of Legends.
Starcie miałoby mieć miejsce już w przyszłym roku. Co ciekawsze, sztuczna inteligencja Muska dałaby duże "fory" ludzkim oponentom przez kilka dużych ograniczeń. Grok mógłby patrzeć wyłącznie na monitor za pomocą kamery, nie widząc nic więcej poza tym, co zobaczyłby człowiek z wizją 20/20, czyli najbardziej szablonową, wzorcową ostrością widzenia ludzkiego oka.
Ponadto czas reakcji i częstotliwość kliknięć sztucznej inteligencji otrzymałyby limit do "ludzkich" naturalnych wartości. Na samym końcu wyzwania Musk zaznaczył, iż Grok 5 zaprojektowany został w sposób pozwalający na granie w dowolną grę po prostu poprzez czytanie instrukcji i eksperymentowanie.
Zupełnie nie dziwi to, że wpis Elona Muska, odbił się niezwykle szerokim echem, generując do tej pory prawie 11 milionów odsłon w serwisie X. Gracze sami wyrazili nieokiełznaną ciekawość, jak w takim pojedynku poradziłaby sobie generatywna sztuczna inteligencja w konfrontacji z absolutnie topowymi graczami League of Legends, nierzadko posiadającymi po dziesiątki tysięcy godzin spędzonych w produkcji od Riot Games.
Czekamy więc na materializację wszelkich gamingowych planów jednego z najbogatszych ludzi na naszej planecie. Tylko rodzi się pytanie: czy gracze są na to gotowi?










