Modder ukrywający się pod nickiem Virtastic wypuścił właśnie pierwszą wersję swojego nowego projektu, który nazwał OpenMW-Web. Projekt jest oparty o modyfikację OpenMW - otwartoźródłową wersję gry, nad którą to wersją prace cały czas trwają. W wersji "demonstracyjnej" OpenMW-Web gracze trafiają w sam środek niewielkiego miasteczka, wypełnionego NPC-ami, strażnikami i potworami. Pierwsza wersja to już doskonały "proof of concept", który udowadnia, że założenia projektu mają sens, a Morrowind jest w stanie zadziałać w satysfakcjonujący sposób nawet w przeglądarce internetowej. Może nie jest to DOOM puszczony na tosterze, ale nadal - imponujące. Oczywiście, z racji pierwszej "dużej" wersji tego projektu, nie brakuje w nim kilku błędów, ale hej - to w końcu Morrowind. Tradycja zobowiązuje.
Oczywiście, żeby zapoznać się z pełną wersją OpenMW-Web, musicie posiadać zainstalowanego Morrowinda. Wskazując stronie katalog z lokalnie zainstalowaną grą, otrzymujecie dostęp do projektu w całej jego okazałości. Co ciekawe, współpracuje on z każdym innym modem, jaki zainstalowaliście dla gry. Niektórym może się wydawać, że konieczność posiadania zainstalowanej gry przeczy z logicznego punktu widzenia sensowności zabawy przeglądarkowym modem, ale czy tego chcemy czy nie - autorzy takich projektów muszą brać pod uwagę pewne kwestie prawne. Mimo wszystko, projekt nadal pozostaje wartą sprawdzenia ciekawostką.
To nie pierwszy przypadek, kiedy ktoś wpada na równie szalony pomysł na modyfikację. W zeszłym tygodniu pojawił się inny projekt oparty o OpenMW, który dodaje wsparcie dla dwóch ekranów. O ile na pecetach trudno uzasadnić potrzebę takiego rozwiązania, o tyle na handheldach takich jak AYN Thor, który był inspirowany Nintendo DS ma to nieco więcej sensu. Są też mody, które upodabniają Morrowinda do Final Fantasy 11, albo takie, które odtwarzają Morrowinda w The Elder Scrolls 5: Skyrim.











