W oficjalnym komunikacie Microsoft ogłosił, że nowy sposób monetyzacji - oparty na reklamach - ma nie być inwazyjny, co oznacza, że reklamy nie będą przerywały rozgrywki, a wyświetlały się przed sesją. Są jeszcze inne ograniczenia darmowej wersji - jedna sesja będzie ograniczona do godziny, przynajmniej tak to ma działać teraz, w ramach testów. Potem być może limity zostaną w jakiś sposób zmienione.
Czas trwania testów też będzie ograniczony czasowo. Najpierw cała ta nowinka miała być dostępna jedynie dla pracowników Microsoftu (ten etap testów odbył się w zeszłym roku), ale teraz trafia do szerszego grona osób, nie związanych z firmą. Microsoft twierdzi, że taki sposób dostarczania gier (czyli przez chmurę) może się przyczynić do zwiększonej dostępności, szczególnie przy rosnących w szalonym tempie cenach gier. Same konsole też nie są tanie - wszystko przez trwający kryzys cenowy na rynku pamięci RAM i dysków SSD.
Dzięki streamowaniu gier na inne urządzenia, w nowości mogą zagrać ludzie, którzy w domach nadal posiadają konsole klasy Xboxa One. Jedyne twarde wymaganie to dostęp do dobrej klasy połączenia z internetem.
"Reklama istnieje w grach od dziesięcioleci, od lokowania produktów wewnątrz gier po modele free-to-play. Jednak nie zawsze była ona tworzona z myślą o graczu. Dobrze zrealizowana reklama może pomóc obniżyć koszty dostępu. Tworzy ona kolejny sposób, aby gracze mogli wejść do świata gier bez konieczności dokonywania zakupu w streamingu z góry, i poszerza grono odbiorców dzięki nowym sposobom grania" - brzmi oficjalny komunikat Microsoftu.
Przy okazji ujawniono jak mają być tworzone reklamy, w oparciu o pięć podstawowych założeń:
- Zaczynamy od gracza. Reklamy powinny tworzyć wartość.
- Nie przerywamy płynności rozgrywki.
- Wobec reklam stosujemy te same standardy jakości, co wobec naszych treści.
- Jasno określamy, co jest reklamą.
- Dbamy o to, aby reklamy pasowały do tego, czego gracze oczekują na każdej platformie.
Podkreślono również, że model dostępu w oparciu o reklamy jest całkowicie opcjonalny - gracze mogą po prostu wykupić jeden z wyższych planów subskrypcji i ominąć w ten sposób bloki reklamowe.
"Wyciągniemy wnioski z tego testu i będziemy go ulepszać w oparciu o to, jak korzystają z niego gracze i co nam przekazują. Nasz cel jest prosty. Dać większej liczbie osób bardziej przystępne cenowo sposoby na granie". - zapewnia Microsoft











