Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że technologia wirtualnej rzeczywistości nie zwojowała świata w takiej skali, jak można by antycypować jeszcze pięć lat temu. Ten model interaktywnej zabawy może jedynie stanowić pewnego rodzaju dodatek do konwencjonalnych form obcowania w sieci.
Kilka lat temu Mark Zuckerberg, szef Facebooka, stworzył Horizon Worlds, czyli darmową społecznościową platformę bazującą na VR. Miała to być jedna wielka rewolucja pozwalająca użytkownikom z całego świata na inny poziom wirtualnej interakcji. W epicentrum projektu stała społeczność, czyli gracze, którzy tworzyli własne środowiska. To właśnie to miało stanowić motor napędowy całego przedsięwzięcia.
Zuckerberg rozpościerał gargantuiczne wizje swojego metaversum. Wierzył, że w przyszłości na takiej platformie setki milionów ludzi z całego świata będą pracować i bawić się z innymi. Krótko rzecz ujmując, założyciel Facebooka wyrażał przekonanie, że do wirtualnej rzeczywistości i integracji całego Internetu w jedno - należy przyszłość świata.
Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Platforma Horizon Worlds przeznaczona do zestawów z serii Quest VR praktycznie nie przekraczała progu 200 tys. aktywnych użytkowników w każdym miesiącu. To wynik, który można porównać do byle przeciętnej gry np. na platformie Steam.
Horizon Worlds upada. Projekt VR Zuckerberga nie przetrwał próby czasu
Meta poinformowała pierwotnie, że Horizon Worlds zniknie ze sklepu Quest VR do 31 marca. Z kolei w połowie czerwca tego roku metaverse miało całkowicie zniknąć w wersji VR. Po pierwszej reakcji graczy i rynku włodarze platformy nieco zredefiniowali swoje plany. Horizon Worlds nadal będzie działać na VR, ale użytkownicy będą musieli zadowolić się statusem quo - platforma nie otrzyma już żadnych nowości i gier i bardziej skoncentruje swoje zasoby na wersji mobilnej

Szacuje się, jak wynika z danych Polymarket, że w Horizon Worlds, czyli projekt metaverse, wpompowano aż 80 miliardów dolarów. Ambitna wizja Zuckerberga niestety zamieniła się w wielki klops. Jasno można mówić już o tym, że ten eksperyment inwestycyjny po prostu się nie udał.
Oprócz tego, że technologia VR nie cieszy się dużą popularnością, Horizon Worlds krytykowane było za niską jakość oprawy wizualnej i "dziecinną grafikę". Dodatkowo dorośli użytkownicy regularnie narzekali na "armie młodocianych osób", które istotnie przeszkadzały i zakłócały prowadzenie normalnych interakcji. Finalnie metaverse Zuckerberga zarzucano brak głębi i deficyt immersji w środowiskach gry.










