Im więcej dostawaliśmy szczegółów na temat Marathonu, tym większe były obawy, że Bungie może odstawić Destiny na drugi plan i próbować ze swojej najnowszej produkcji zrobić przyszłość całego studia. Parę lat temu nikt nie spodziewał się jednak, że deweloperzy całkowicie zrezygnują z dalszego wsparcia Destiny 2, a Marathon zostanie jedynym aktywnie wspieranym tytułem w ich portfolio.
Z tygodnia na tydzień decyzja ta wzbudza coraz większe wątpliwości. Jak zauważył ostatnio na platformie X użytkownik @Pirat_Nation, od dnia premiery Marathon stracił ok. 96% swojej społeczności. Najlepszy wynik graczy online osiągnięto dzień po premierze, 6 marca 2026 roku. Zalogowanych w jednym momencie było wtedy 88 337 graczy. Od tego czasu wynik ten konsekwentnie spada, a teraz osiąga rekordowo niskie wyniki.
W momencie pisania tego artykułu online w Marathonie jest 1792 osób, a rekord z ostatnich 24 godzin wynosi 3671 graczy. Liczba osób zalogowanych w jednym momencie nie jest oczywiście jedynym wyznacznikiem sukcesu gry. Popularne produkcje live-service walczą jednak o ten wskaźnik, a tak niskie wartości świadczą zazwyczaj o słabej formie danej produkcji.
Dla porównania, Destiny 2 ma w tym momencie 16 263 graczy online na samym Steamie. Rekord z ostatnich 24 godzin wynosi nieco ponad 28 tysięcy osób. Destiny 2 jest oczywiście grą znacznie większą, z mniejszą barierą wejścia, ale czasy świetności ma już dawno za sobą. Setki tysięcy graczy dziennie loguje się do Destiny 2 na konsolach oraz PC, mając pełną świadomość, że wsparcie dla tego tytułu dobiegło końca.
Nadchodzący do Marathonu trzeci sezon może okazać się ostatecznym sprawdzianem. Bungie otwarcie mówiło, że ma być to moment, który zachęci do powrotu więcej osób. Do tej pory darmowy weekend i większe aktualizacje wzbudzały zainteresowanie części graczy i widać było lepsze wyniki na Steamie. Niedługo później liczba graczy znów zaczynała jednak spadać. Trzeci sezon musi nie tylko wzbudzić zainteresowanie większej grupy osób, ale również zachęcić ich do pozostania przy Marathonie na dłużej.











