Luka bezpieczeństwa PlayStation. Hakerzy masowo wykradają konta

Osoba w ciemnej bluzie i rękawiczkach przy biurku, patrzy na monitor z kodem i smartfon pod czerwono-zielonym światłem.
Problemy bezpieczeństwa systemów SonyPrzemek Klos123RF/PICSEL
Prawdopodobnie hakerzy potrzebują tylko i wyłącznie identyfikatora PSN ofiary oraz fragmentu starych danych transakcyjnych konta np. faktur czy dowodów płatności za usługę. Następnie cyberprzestępca kontaktuje się z działem wsparcia Sony i legitymuje się… tylko i wyłącznie tymi dokumentami i informacjami. System bezpieczeństwa jest tak dziurawy, że pracownik w mgnieniu oka omija wszelkie inne procedury. Na tym etapie haker może już zmienić adres e-mail konta i wyłączyć wspomniane dwuskładnikowe uwierzytelnianie.
Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?