Lewandowski musi godzić się z rolą rezerwowego
Obecny sezon dla Roberta Lewandowskiego jest wyjątkowo trudny. Polski napastnik pierwszy raz od wielu lat jest w swoim klubie zawodnikiem głównie rezerwowym. Kapitan naszej reprezentacji wychodzi w większości meczów z ławki rezerwowych, choć nie zatracił swojej skuteczności i nadal regularnie trafia do siatki rywali. Jednak niemiecki szkoleniowiec FC Barcelony Hansi Flick wybiera częściej innych zawodników ofensywnych do pierwszego składu. W środę przed "Dumą Katalonii" kolejne bardzo ważne spotkanie. Tym razem w ramach Ligi Mistrzów Barcelończycy zmierzą się z czeską Slavią Praga.
Faworytem oczywiście są Hiszpanie, lecz ostatnia porażka z Realem Sociedad San Sebastian może nieco zachwiać pewność siebie zawodników Barcelony. Na jednym z kanałów na YouTube pojawiła się symulacja wieczornego meczu europejskich pucharów. Dokonano ją za pomocą gry EA Sports FC 26. Czy Lewandowski według niej poprawi swój dorobek bramkowy w najbardziej prestiżowych międzynarodowych klubowych rozgrywkach w Europie?
Gol Lewandowskiego w symulacji na YouTube
Już na samym początku potwierdziło się, że to Barcelona jest typowana do zwycięstwa na stadionie u naszych południowych sąsiadów. Hiszpanie potrzebowali zaledwie 4. minut, by otworzyć wynik spotkania. Stało się to za sprawą fantastycznego Lamine'a Yamala, który po świetnym strzałem z ponad 20 metrów nie dał szans bramkarzowi Slavii. Czesi jednak nie zamierzali składać broni. Świetnym rajdem z prawej strony w 19. minucie popisał się Provod, który oszukał obrońców i precyzyjnym strzałem w dalszy róg dał wyrównanie. Piłkarze z Pragi jednak nie mogli cieszyć się długo z remisu, bo kilka minut później drugie trafienie dołożył Yamal. Wynikiem 2:1 zakończyła się pierwsza połowa symulacji.
Po zmianie stron widzieliśmy już wyłącznie dominację ze strony graczy trenowanych przez niemieckiego trenera. W 73. minucie świetną piłkę w polu karnym otrzymał Lewandowski. Polak w takiej sytuacji bardzo rzadko się myli i tym razem nie doszło do pomyłki. Pewnym uderzeniem skierował piłkę do siatki, dając drużynie trzeciego gola. Wynik na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Fermin Lopez ustalił wynik na 4:1. Taki rezultat jest prawdopodobny i kibice FC Barcelony byliby szczęśliwi z takiego obrotu spraw.












