Najbardziej oczywistym sposobem na kupno gry wideo czy też zasilenie abonamentu Xbox Game Pass jest skorzystanie z oficjalnego źródła - Microsoft Store. Wówczas mamy sto procent pewności, że nabywana usługa jest w pełni legalna, a nam nie grożą żadne przykre konsekwencje.
Oczywiście na rynku działa również ogromna liczba autoryzowanych podmiotów współpracujących z Xboksem - to najczęściej duże sklepy i elektromarkety serwujące wśród gamy produktów także doładowania i inne kody z ekosystemu Xboksa.
Istnieją jeszcze inne mniej popularne platformy, które kuszą graczy przede wszystkim atrakcyjnością cenową, oferując m.in. kody o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent taniej niż z oficjalnego źródła. W ostatnich latach tego typu forma nabywania gier czy subskrypcji stała się bardzo popularna, choć coraz częściej przy tej formie pojawia się czerwona lampka.
Konta japońskich graczy zablokowane. Na szczęście nie na długo
W Japonii doszło do bezprecedensowej sytuacji. Konta wielu graczy, którzy nabywali kody od tzw. "resellerów", zostały zablokowane. Okazało się, że osoby te, skuszone znacznie niższymi cenami, nieświadomie korzystały z zewnętrznych kanałów dystrybucji. Proces opisał sam dyrektor Xboksa, Scott Van Vliet:
Choć po zgłoszeniach do działu wsparcia konta tych osób zostały przywrócone, nie oznacza to jednak, że taki sam finał sprawy będzie miał miejsce w każdym przypadku. Dyrektor Xboksa mówi wprost, że korporacja ma zamiar uważnie monitorować i reagować na przypadki oszustw, nie dopuszczając jednocześnie do banicji uczciwych graczy.











