Jeśli przyszłoby nam wymienić dziesięć najbardziej legendarnych shooterów z pierwszej dekady bieżącego wieku, to bez wątpienia Counter-Strike: Source znajdowałby się w samym topie obok kilku odsłon z serii Call of Duty, Medal of Honor i Battlefield. Taktyczna strzelanka od Valve wraz z pierwszą częścią (kultowym CS 1.6) miała przeogromny wpływ w rozwój sportu elektronicznego, którego fenomen obserwować możemy do dzisiaj.
Chociaż CS: Source wyparty został kilka lat później przez długo panującą grę Counter-Strike: Global Offensive, a następnie przez Counter-Strike 2, nadal jest to tytuł, który posiada wierne i oddane grono fanów na platformie Steam. Do tej pory każdego dnia w ponad dwudziestoletniej strzelance przebywa ok. 10 tys. grających w szczycie dziennym.

W ostatnich dniach mamy jednak do czynienia z bardzo niecodziennym zjawiskiem. CS: Source przeżywa absolutny renesans w serwisie dowodzonym przez Valve. Popularność gry wystrzeliła mniej więcej pięciokrotnie. W miniony weekend tytuł przeforsował barierę 50 tys. jednocześnie zalogowanych użytkowników. To pierwszy tak zacny wynik od… 2012 roku.

O ile 13 lat temu nagły wystrzał popularności tak starej gry nie zdziwiłby nikogo, o tyle w dzisiejszych czasach może już mocno zastanawia,ć zwłaszcza, że społeczność przeżywała debiuty kilku kolejnych odsłon Counter-Strike'a. Nadal grywalność Source nijak ma się do popularności całkiem świeżego CS'a 2, jednak wynik 50 tys. graczy w ponad 20-letnim shooterze, może budzić podziw.
Co stoi za renesansem Counter-Strike: Source?
To największa zagadka, na którą ciężko odpowiedzieć w stu procentach trafnie. W sieci pojawiły się spekulacje, że może to mieć związek ze sporą aktualizacją gry Garry's Mod bazującej na silniku Source. Od teraz popularne narzędzie będące poniekąd modelem sanbodoksowym zintegrowane zostało z innymi grami od Valve.
Z drugiej strony podczas letniej wyprzedaży na Steamie CS: Source przeceniony został do niecałych 10 zł, co mogło skłonić większe fale graczy do zakupu. Jeszcze inne teorie mówią, że w leciwej strzelance od Valve zaroiło się od botów i sztucznych serwerów, których zadaniem jest promowanie i reklamowanie zewnętrznych stron.










