Globalny fenomen i wyczekiwanie na rewolucję
GTA łącznie rozeszło się w setkach milionów egzemplarzy na całym świecie, stając się jednym z największych bestsellerów przemysłu rozrywkowego. Fani cyklu z wypiekami na twarzy czekają na to, co producenci z Rockstar Games przygotowują w nowej nadchodzącej odsłonie GTA 6, która trafi na rynek już w listopadzie tego roku.
Nim to jednak nastąpi wkroczymy sobie w nostalgiczną podróż po dziełach, które zdefiniowały serię i zyskały miliony fanów na całym świecie. Trudno jednoznacznie określić, które z poprzednich odsłon oddały w ręce graczy najciekawszą i najbardziej barwną historię. Vice City zachwyciło neonowym hawajskim klimatem i losami Tommy'ego Vercettiego budującego swoje narkotykowego imperium.
Nieco głębsza emocjonalnie historia pojawiła się w kolejnej odsłonie, czyli San Andreas. Carl "CJ" Johnson to już postać - ikona bez którego Los Santos wyglądałoby znacznie inaczej. Któż nie zna wszystkich, często bezwzględnych praw rządzących słynnym Grove Street i okolicą? GTA 5, czyli najnowsza odsłona, rewolucjonizuje serię, wprowadzając trzech różnych protagonistów (Michael De Santa, Franklin Clinton, Trevor Philips), których losy splatają się i znajdują ujście w półświatku fikcyjnego Los Santos.
Roman Bellic wskazuje faworyta: GTA 4 najlepszą fabułą cyklu?
Każda odsłona to inna historia, odmienna kreacja bohaterów i całkowicie zróżnicowany ładunek emocjonalny. Jason Zumwalt, aktor głosowy, odtwórca roli Romana Bellica z GTA 4 nie ma wątpliwości, że to właśnie ta nieco zapomniana i niedoceniana część jest najlepszą ze wszystkich wydanych pod szyldem Grand Theft Auto.
"Nie sądzę, żebym był stronniczy, bo ciągle słyszę, jak inni to powtarzają. Uważam, że [GTA 4] ma najlepszą fabułę spośród wszystkich gier z serii Grand Theft Auto, bo jest najbardziej osobista. Najłatwiej się z nią utożsamić" - mówi na łamach podcastu Love it Film.
GTA 4 debiutowało w 2008 roku, więc za dwa lata obchodzić będzie okrągłą 20. rocznicę istnienia. Zumwalt nie może uwierzyć w to, że tak ikoniczna produkcja nie doczekała się jeszcze remastera podczas gdy starsze tytuły jak GTA 3, Vice City i San Andreas zostały odświeżone w słynnej kompilacji sprzed kilku lat. "Chciałbym to zobaczyć, stary. Czuję, że mogliby to zrobić. Nie wiem, dlaczego jeszcze tego nie zrobili. Może to ma coś wspólnego z tymi kontraktami SAG. Może nie chcą otwierać tej puszki Pandory" - skwitował aktor.
Brud, realizm i zderzenie z amerykańskim snem
GTA 4 bez słowa przesady było najmroczniejszą częścią z całej legendarnej serii Rockstara. Realistyczny, brudny, niekiedy ponury i mroczny klimat wylewał się z ekranu, a niektórych nawet przytłaczał, mocno kontrastując z błyszczącym neonami Vice City i słonecznym San Andreas.

Gra skupiała się na filmowej historii Niko Bellica, weterana wojennego pochodzącego z Bałkanów, który za wszelką cenę poszukuje swojego 'drugiego życia. Wędrówka bohaterka po USA w celu realizacji amerykańskiego snu szybko zamienia się w brutalną walkę o przetrwanie, w której Liberty City okazuje się bezwzględnym i zimnym miejscem, obdzierającym ze złudzeń. Zamiast luksusów, imigrant musi stawić czoła przeszłości, lokalnym gangsterom i wielu innym niebezpieczeństwom.
A jaka jest Wasza ulubiona część Grand Theft Auto?











