W skrócie
- Hasbro poszukuje zespołu do produkcji Baldur's Gate 4, jednak główny projektant pierwszych części odmówił udziału, obawiając się porównań do sukcesu Baldur's Gate 3.
- James Ohlen odrzucił propozycję prowadzenia projektu, wskazując na trudności technologiczne i wysokie oczekiwania po sukcesie poprzedniej części.
- Trwają prace nad remakiem Baldur's Gate 2, a wydawca nie planuje rezygnować z rozwijania marki pomimo braku wybranego studia do kolejnej odsłony.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Trudne poszukiwania zastępstwa
Wydawca ma problem po tym, jak belgijskie Larian Studios zrezygnowało z rozwijania marki. Ekipa odpowiedzialna za trzecią część wolała zająć się nowymi projektami, oderwanymi od świata Zapomnianych Krain. Właściciele praw do systemu Dungeons & Dragons zaczęli więc szukać weteranów, którzy poradziliby sobie z marką i sprostali wymaganiom graczy.
Z wywiadu dla serwisu PC Gamer wynika, że dyrektor generalny Hasbro skontaktował się z Jamesem Ohlenem. Rozmowa telefoniczna odbyła się w tym samym dniu, w którym firma usłyszała ostateczną odmowę od twórców trójki. Ohlen to postać znana fanom klasycznych gier fabularnych. Był głównym projektantem pierwszego Baldur's Gate oraz jego bezpośredniej kontynuacji.
Powrót do korzeni i zatrudnienie oryginalnego autora wydawało się logicznym krokiem. Doświadczony deweloper odpowiedział jednak stanowczo i nie podjął się wyzwania.
Pół dekady technologicznego koszmaru
Projektant przyznał wprost, że praca nad czwartą częścią z góry skazywałaby go na porażkę. Sukces poprzedniczki zawiesił poprzeczkę tak wysoko, że sprostanie oczekiwaniom graczy byłoby niezwykle trudne. Nowa ekipa musiałaby mierzyć się z legendą. To zapewne skutecznie odstraszy wielu potencjalnych chętnych.
Rywalizowanie z popularnością i sukcesem Baldur's Gate 3 byłoby szaleństwem.
Zwrócił też uwagę na ogromne przeszkody technologiczne, z jakimi musiałby się zmierzyć nowy zespół. Larian Studios opierało produkcję na autorskim silniku, do którego inni twórcy nie mają dostępu. Ohlen ocenił, że zbudowanie narzędzi od zera i przygotowanie wszystkich mechanik oznaczałoby "pół dekady koszmaru". Jego zdaniem szansą dla przyszłych autorów czwórki jest zrobienie wszystkiego inaczej. Zamiast kopiować rozwiązania poprzedników, powinni pójść nową drogą, jak przed laty zrobił to jego zespół przy pierwszej odsłonie.
Nadzieja w odświeżonej klasyce
Brak konkretnego studia oznacza, że na pełnoprawną kontynuację poczekamy jeszcze długie lata. Hasbro nie zamierza jednak rezygnować z rozpoznawalnej marki. Trzecia część sprzedała się w milionach egzemplarzy, przyniosła ogromne zyski ze sprzedaży licencji i zdobyła mnóstwo nagród.
Według nieoficjalnych informacji trwają już prace nad pełnoprawnym remakiem Baldur's Gate 2. Odświeżona wersja klasyka pozwoliłaby nowym graczom poznać korzenie serii w nowoczesnym wydaniu.
Nie wiadomo jeszcze, czy pierwsza część również zostanie odświeżona. Fabuła obu gier łączy się bezpośrednio, więc przygotowanie historii od samego początku wydaje się logicznym posunięciem. Ale, jak wiadomo, logika nie zawsze idzie w parze z ekonomicznymi realiami.
Czy wiesz, że...
Baldur's Gate 3 zadebiutowało oficjalnie w sierpniu 2023 roku, po kilku latach spędzonych w fazie wczesnego dostępu na PC. Gra zdobyła tytuł Gry Roku na gali The Game Awards, a także wiele innych statuetek i wyróżnień.











