MindsEye to żywy dowód na to jak z przysłowiowego nieba trafić do piekła… i zagościć się w nim na dobre. Produkcja miała w ubiegłym roku mocno namieszać na rynku, jednak pod żadnym względem nie sprostała stawianym jej oczekiwaniom. Producenci obiecywali złote góry, czyli m.in. kinematograficzną oprawę, bogatą warstwę fabularną i masę efektów rodem z Hollywoodu.
W praktyce MindsEye okazał się flopem i jedną z najgorzej ocenianych gier 2025 roku. Gracze narzekali na ogromną liczbę błędów, kiepską optymalizację i wybrakowaną w zalążek ciekawości warstwę fabularną. Nie pomagał fakt, że deweloperzy liczyli sobie za ten tytuł jak za grę z segmentu AAA, a może nawet AAAA.
W konsekwencji MindsEye nie przyciągnęło zbyt wielu graczy, a ci co mieli okazję zapoznać się z tą grą akcji, zbombardowali ją negatywnymi recenzjami m.in. na Steamie. Po czasie studio Build A Rocket Boy zwolniło część pracowników. W ciągu kilku miesięcy od premiery gry miały miejsce aż dwie tury redukcji etatów.
Gdzieniegdzie dobiegały głosy, że w studiu nie dzieje się zbyt dobrze, a pracownicy są podsłuchiwani przez kadry zarządcze. Sami przedstawiciele BARB oskarżali zewnętrzne podmioty o sabotaż. To właśnie grupa szpiegów miała być odpowiedzialna za tak niekorzystny odbiór gry na rynku.
Niedawno MindsEye doczekał się sporej aktualizacji. Minął od niej dopiero tydzień, a studio według raportu Kotaku zwolniło kolejną dużą grupę ludzi. Pracę w BARB miało w ubiegłym roku stracić 170 pracowników. Doniesienia wskazują, że u producentów MindsEye ostało się już tylko 80 specjalistów.
Na liście zwolnionych padają konkretne nazwiska. Wśród tego grona są projektanci poziomów, specjaliści ds. dźwięku i analitycy ds. zapewnienia jakości. Spora grupa deweloperów już na swoich profilach społecznościowych anonsuje się i wyraża aktywną chęć znalezienia kolejnej pracy w branży.











