Chyba nikt nie spodziewał się w momencie debiutu Meccha Chameleon, że prosta minimalistyczna produkcja zasieje aż taki zamęt na platformie Steam… A jednak. Mamy kolejny dowód na siłę segmentu gier niezależnych. Czasami prosta koncepcja i nietuzinkowy pomysł wcielony w życie generuje gigantyczny sukces.
Tak też było w przypadku tego dzieła. To asymetryczna sieciowa gra przypominająca klasyczną zabawę w chowanego podrasowaną kilkoma ciekawymi mechanikami. Wcielamy się w grupę uciekinierów lub poszukiwaczy. W zależności od drużyny nasze role są zgoła odmienne. Głównymi bohaterami gry są białe postacie, które posiadają niezwykłą zdolność do kamuflażu. Przy pomocy farb możemy niczym kameleon wtapiać się w barwy przedmiotów znajdujących się wokół.
W pierwszym miesiącu Meccha Chameleon skupiło na sobie tak olbrzymią uwagę, że sprzedało się w liczbie ponad 15 mln sztuk. Aktualnie tytuł forsuje granicę 20 mln pod względem sprzedaży. Według analityków z Newzoo w minionym miesiącu ten niezależny hit był najbardziej dochodową grą wideo, ustępując jedynie słynnemu Fortnite'owi.
Meccha Chameleon przebiło tym samym takich gigantów jak Counter-Strike 2, Valorant czy League of Legends. Co ciekawe gra znalazła się również na szóstym miejscu pod względem aktywności użytkowników. Aktualnie na Steamie po niewielkiej zniżce tytuł dostępny jest za jedyne… 21,66 zł. Od premiery dzieło zgarnęło prawie 70 tys. recenzji, z czego aż 86% pozytywnych, co też jest sporym sukcesem.
Szybki sukces komercyjny gry pokazuje, że gry wieloosobowe o niskim budżecie i charakterze społecznym mogą osiągać znaczące wyniki komercyjne obok dużych serii











