Afera Epsteina rozkładana jest teraz na czynniki pierwsze nie tylko przez media, ale także przez zwykłych internautów. Resort sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych tydzień temu upublicznił ogromną ilość dokumentów, zdjęć, filmów oraz maili z prywatnej korespondencji amerykańskiego finansisty.
Jeffrey Epstein kupował V-Dolce w Fortnite
Natłok bulwersujących wątków postępuje z każdym dniem. Wśród sterty opublikowanych dokumentów czasami można natrafić na bardzo intrygujące fakty. Dociekliwi internauci dokopali się do kilku pikantnych szczegółów. W 2014 roku Epstein opłacił pewną usługę na platformie YouTube z konta o nazwie "littlestjeff1".
Szybko okazało się, że konto to skorelowane jest z innym kontem... funkcjonującym w grze Fortnite od Epic Games. W maju 2019 roku - jak wynika z oficjalnych rachunków - Epstein nabył określoną wartość V-Dolców, wirtualnej waluty w Fortnite, za kwotę 25,95 dolarów.
Pośmiertna rozgrywka...?
Co bardziej interesujące, konto Epsteina w Fortnite zarejestrowane jest przez zewnętrzne serwisy agregujące statystyki z gry. I tak na przykład jego profil widnieje na słynnym portalu Fortnite Tracker. Tutaj sytuacja robi się jeszcze bardziej skomplikowana. Skazany za przestępstwa seksualne z udziałem nieletnich miał logować się w grze w Rozdziale 5, czyli kilka ładnych lat po swojej śmierci. Z danych wynika, że konto to posiadało rangę Silver 1 w trybie rozgrywek rankingowych.
Kiedy sprawa ta wyszła na jaw, po krótkim czasie status konta zmieniono na prywatny, więc aktualnie nie można sprawdzić statystyk i dat logowania przypisanych do profilu "littlestjeff1". Nieco głębsza analiza wskazuje jednak, że sporo rozegranych partii z tego konta miała miejsce w momencie gdy... Epstein przebywał w areszcie w 2019 roku i tam czekał na proces sądowy.
Jeszcze jedna rzecz nie umknęła uwadze internautów. Dosłownie kilka dni temu to samo konto należące niegdyś do Jeffreya Epsteina logowało się w słynnej esportowej piłkarskiej grze Rocket League. Sprawa jest mocno zagmatwana, a w sieci już powielane są teorie i wątki o tym, że Jeffrey Epstein tak naprawdę nie popełnił samobójstwa w sierpniu 2019 roku i nadal może gdzieś toczyć swoje życie - z dala od ludzi.
Internauci wkradli się na konta przestępcy?
Wszystko można jednak wyjaśnić w dosyć prosty sposób. "littlestjeff1" to faktycznie konto należące do Epsteina na wielu portalach i platformach - tak wynika z akt. Niewykluczone, że przestępca faktycznie grał w gry - rachunek nabycia V-Dolców w Fortnite również jest autentyczny.
Warto jednak pamiętać, że pierwsze akta Epsteina wypłynęły do sieci już w 2019 roku. Teraz dopiero tak naprawdę mieliśmy do czynienia z największą publikacją związaną z tą aferą. Wśród milionów dokumentów można znaleźć wiele rachunków, a nawet bardziej tajnych informacji... pozwalających na bezproblemowe zalogowanie się na profile finanisty.
Najprawdopodobniej więc konta Jeffreya Epsteina zostały złamane przez anonimowych internautów, którym udało się na nie zalogować. W ten sposób można wytłumaczyć dziwaczną aktywność w grach wideo sprzed kilku dni czy też kilkunastu miesięcy.










