Kampania promocyjna wokół WARDOGS trwa już od miesięcy. Producenci co rusz publikują nowe materiały filmowe i prezentacje rozgrywki oraz unikalnych mechanik, którymi wyróżni się najnowszy projekt od BULKHEAD. Niedawno odbyły się zamknięte testy beta gry, które przyciągnęły dziesiątki tysięcy fanów.
Zdaniem wielu WARDOGS ma wiele solidnych fundamentów, które mogą determinować sukces tej gry. W licznych dyskusjach w mediach społecznościowych i na forach chwalone jest ciekawe podejście twórców do segmentu taktycznych rywalizacyjnych shooterów. Gra nastawiona jest na koordynację zespołów, posiada zaawansowany system destrukcji, pojazdy oraz intrygującą ekonomię, gdzie zarobione pieniądze za realizowanie celów na mapie przechodzą do kolejnego meczu.
Za wirtualną walutę nabyć możemy lepszy ekwipunek, uzbrojenie, pojazdy i sprzęt, który potrafi przechylić szalę zwycięstwa na stronę naszej drużyny. WARDOGS w wyjątkowy sposób podchodzi także do aspektu rywalizacyjnego. Gra premiuje koordynujące działania zespoły, ale także samotnych wilków lubujących się w operacjach na tyłach wrogach.
Wiele osób jest zgodnych, że omawiany tytuł stanowi hybrydę Battlefielda i ARMY. To dwie całkiem odmienne od siebie gry o innych filozofiach. Tytuł od BULKHEAD czerpie po prostu z jednej i drugiej pozycji - mamy tu do czynienia z militarnym shooterem z wielkoskalowymi bitwami, ale nie możemy jednocześnie mówić, że WARDOGS jest zaawansowanym symulatorem.
Twórcy ogłosili właśnie, że ich produkcja zadebiutuje na Steamie w early access już 10 września 2026 roku. Entuzjazm fanów najwyraźniej jest spory, bowiem strzelanka trafiła do top5 listy bestsellerów platformy Valve. Została wyceniona na 164,99 zł, jednak z czasem wraz z rozwojem gry cena ma wzrosnąć.











