W lutym pierwszy raz usłyszeliśmy o wątpliwej przyszłości Need for Speed. Jest to legendarna marka zręcznościowych gier wyścigowych, która przez wiele lat zachwycała świetnym soundtrackiem, widowiskowymi pościgami i niepodrabialnym klimatem ulicznych wyścigów. Need for Speed był kiedyś tak popularny, że doczekał się nawet ekranizacji, z gwiazdą Breaking Bad w roli głównej, zanim jeszcze "było to modne". Teraz przyszłość NFS jest niestety niejasna dla większości fanów.
Ostatnio z ust Electronic Arts o Need for Speedzie słyszeliśmy w lutym. Wydawca poinformował wtedy, że plany na następną odsłonę serii zostały wstrzymane. We wrześniu 2023 roku Criterion został przesunięty do pracy nad nadchodzącym Battlefieldem, o którym w minionym czasie robi się coraz głośniej, co oznacza brak zasobów na kolejne wyścigi. EA zapewniało jednak w swoim ówczesnym ogłoszeniu, że NFS powróci w jeszcze innej formie.
Niedługo po tym, jak zapowiedziano wyłącznie serwerów Need for Speed Rivals, wróciły spekulacje na temat potencjalnego końca całej marki. Oliwy do ognia dolał Matthew Everingham, jeden z dziennikarzy portalu o motoryzacji Speedhunter, wspieranego przez wiele lat przez Electronic Arts, który na swoim Instagramie napisał:
Speedhunters jest w zawieszeniu. EA wstrzymało produkcję Need For Speed, co oznacza brak dalszego finansowania strony. Jestem wdzięczny za wszystko – podróże, historie, przyjaciół na całe życie. Nadal fotografuję, ale skupiam się teraz bardziej na filmach. Oto kilka najważniejszych wydarzeń z tego szalonego rozdziału. Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi w tej podróż
Do powyższego postu dołączonych zostało również kilkanaście zdjęć, które Matthew Everingham wykonał podczas swojej wieloletniej pracy dla Speedhunters. Portal ten istnieje aż od 17 lat i będąc wspieranym przez Electronic Arts, regularnie brał udział w różnego rodzaju wydarzeniach, wyjazdach i sporą część swojej działalności poświęcał Need for Speedowi. Teraz kiedy przyszłość marki stoi pod znakiem zapytania, podobnie jest z samym portalem.
Według doniesień z początku tego roku Need for Speed nie został całkowicie porzucony przez Electronic Arts, jedynie odsunięty na razie na bok. Wynika to w dużym stopniu z ogromnych oczekiwań wydawcy względem następnej odsłony Battlefielda. W prace nad grą zostały zaangażowane różne studia EA i zainwestowano ogromne pieniądze. Kiedy BF wreszcie ujrzy światło dzienne i zadebiutuje w zadowalającym stanie, powinniśmy dowiedzieć się więcej o przyszłości Criterionu i Need for Speeda.










