W 2028 roku rynek gier wideo wejdzie w całkowicie nową erę. Marka PlayStation na dobre rozstaje się z nośnikami fizycznymi, co w praktyce oznacza, że nowe dopiero co debiutujące produkcje, zagoszczą jedynie w cyfrowym modelu dystrybucji. Hegemon z sektora elektronicznej rozrywki kieruje się pragmatyzmem, wskazując, że zakupu płyt podejmuje się z każdym rokiem coraz mniejsza rzesza graczy.
Decyzja ta oczywiście spotkała się z wielkim niezadowoleniem środowiska. Gracze krytykują praktyki Sony, wskazując na podejście antykonsumenckie, a wręcz przejawiające zamiar monopolizacji rynku. Koniec gier na płytach stał się dogodnym powodem dla wielu do regularnego uderzania w Sony.
Kampanie wymierzone przeciwko właścicielom marki PlayStation trwają od kilku tygodni. Sony najwyraźniej nie zamierza biernie przyglądać się trwającej krytyce. Polygon dotarł do ciekawych wieści, ujawniając, że korporacja wprowadza nową politykę antymobbingową. Rzecz jasna w zasadach można znaleźć wzmianki o aktywnym zwalczaniu gróźb, wulgaryzmów, oszczerstw, dyskryminacji i zastraszania.

Zdecydowanie większą uwagę wielu przykuł komunikat o 'uporczywym powtarzającym się procesie żądań' ze strony społeczności niezwiązanym z produktami oraz usługami. Sony zaznacza dodatkowo, że lista czynności znajdujących się na cenzurowanym, może wkrótce poszerzyć się o kolejne aspekty.
Osoby, które złamią zasady wystosowane przez japońską korporację, mogą otrzymać ograniczenie lub zawieszenie obsługi klienta, a w skrajnych sytuacjach Sony jest gotowe do wejścia na ścieżkę prawną przeciwko poszczególnym jednostkom.
Granica między realnym nękaniem pracowników a wyrażaniem stanowczego, konsumenckiego sprzeciwu wobec monopolizacji rynku staje się w tym przypadku niezwykle płynna. Istnieje poważne ryzyko, że nowa polityka Sony posłuży jako narzędzie do uciszania niewygodnej krytyki i masowego banowania kont graczy, którzy w mediach społecznościowych domagają się prawa do fizycznej własności zakupionych dóbr.











