Choć Microsoft już od pewnego czasu udostępnia swoje exlusive'y na PlayStation 5, to wciąż brakowało tam jednego kluczowego tytułu - Starfielda. Tytuł Bethesdy, wydany zaledwie kilka miesięcy przed zmianą strategii giganta z Redmond, był długo wyczekiwany przez posiadaczy konsoli Sony. Wszyscy spodziewali się, że gra trafi na PS5 jeszcze w tym roku, być może przy okazji premiery nowego dodatku, ale nowe doniesienia wskazują, że będziemy musieli poczekać aż do 2026 roku.
Według nieoficjalnych informacji podanych przez portal MP1st, Bethesda celuje w wydanie Starfield na PS5 w drugim kwartale 2026 roku, czyli w okresie od kwietnia do końca czerwca. Pierwotnie premierę planowano na ten rok, jednak przesunięcie terminu ma być rzekomo związane ze "słabymi" wynikami sprzedaży pierwszego dodatku do gry, Shattered Space.
Być może studio zamierza wprowadzić grę wraz z gruntowną przebudową tytułu. O planach na "Starfield 2.0" wspominał już jakiś czas temu Todd Howard, szef Bethesdy. Choć nie podał żadnych konkretów, niektórzy oczekują, że razem z wersją na PS5, gra doczeka się wielu nowych funkcji i ulepszeń także na PC i Xbox Series X/S.
Starfield w obecnym stanie, choć chwalony za rozbudowany system tworzenia postaci i eksploracji, a także ogromny świat (ponad 1000 planet), miał swoje bolączki. Gracze zwracali przede wszystkim uwagę na długie czasy ładowania, sztywne animacje postaci, powtarzalność niektórych misji czy w końcu pusty świat. Znaleźli się jednak też tacy, którzy doceniali podział na frakcje, ciekawe misje poboczne i klimat science fiction, który wielu recenzentów porównywało do "Skyrima w kosmosie".
Jeśli faktycznie twórcy skupią się na ulepszeniu kluczowych elementów rozgrywki, a nie tylko na dodaniu nowego contentu, Starfield 2.0 może okazać się znaczącym wydarzeniem dla wszystkich fanów kosmicznych gier RPG, niezależnie od platformy, na której grają.










