Ashes of Creation to projekt, któremu spora część społeczności MMORPG przygląda się od dłuższego czasu. Historia gry rozpoczęła się na Kickstarterze. Intrepid Studios sprzedawało fanom gatunku produkcję inną od wszystkich dostępnych aktualnie na rynku. Ogromny, otwarty świat, duży nacisk na PvP i wojny terytorialne, mnóstwo mountów, profesji i żadnego pay-to-win. Założyciel studia, sfrustrowany aktualnym stanem MMORPG, chciał czegoś nowego.
11 grudnia światło dzienne ujrzał wczesny dostęp Ashes of Creation. Po latach transparentnej komunikacji, testów alpha oraz livestreamów prezentujących kolejne postępy w produkcji gry, wreszcie otrzymaliśmy grywalną wersję gry dostępną dla wszystkich do kupienia na Steamie. Niecałe dwa miesiące po premierze early accessu okazało się, że był to prawdopodobnie ostatni krok w historii Ashes of Creation.
2 grudnia świat gier wideo obiegła informacja, że Intrepid Studios zostaje zamknięte, a pracownicy zostali masowo zwolnieni w trybie natychmiastowym. Odpowiedzialny za cały projekt Steven Shariff złożył swoje wypowiedzenie i poinformował, że decyzja ta została podyktowana kierunkiem obranym przez zarząd. Nie był usatysfakcjonowany z ich podejścia do dalszego rozwoju Ashes of Creation i zrezygnował z dalszej pracy przy swoim MMORPG.
Valve ewidentnie przeanalizował krążące po sieci informacje i zajął swoje stanowisko w tej sprawie. Ashes of Creation nie można kupić już na Steamie. Dalej dostępne są płatne DLC, ale nie można już uzyskać dostępu do podstawowej wersji early accessu. Biorąc pod uwagę, że dalszy rozwój gry został najprawdopodobniej zakończony i pełna wersja gry nie ujrzy światła dziennego, jest to słuszna decyzja Valve.
Najważniejsze pytanie: czy Steam zwraca pieniądze osobom, które w grudniu i styczniu kupiły Ashes of Creation. Na pewno nie będzie problemu w przypadku graczy, którzy spędzili w grze mniej niż dwie godziny i kupili ją stosunkowo niedawno. Jedna z takich osób parę dni temu chwaliła się na Reddicie, że jego prośba o zwrot środków została zaakceptowana. W komentarzu na pytanie jednego z użytkowników napisał jednak, że spędził w grze tylko 10 godzin. Co więc z osobami, które z nadzieją na dalszy rozwój gry poświęcili na Ashes of Creation 100 czy 200 godzin?











