Nad Ubisoftem rozlegają się ciemne chmury już od wielu miesięcy, ale prawdziwy armagedon nastąpił w ubiegłym miesiącu, kiedy potwierdzono, że europejskie studio skasowało sześć niepowstałych gier wideo, zamknęło dwa zespoły deweloperskie w Szwecji, a na dokładkę opóźniło siedem innych projektów.
Na giełdzie zapanowała panika - ceny akcji giganta powędrowały w dół, a wewnątrz Ubisoftu protestować zaczęli sami pracownicy. Cała operacja restrukturyzacji ma być częścią dużej rewolucji u twórców serii Assassin's Creed czy Far Cry. Docelowo Francuzi chcą działać płynniej i koncentrować się na kilku wyznaczonych filarach.
Ubisoft Toronto pożegna 40 pracowników. Co z grą Splinter Cell Remake?
Ubisoft Halifax i Ubisoft Sztokholm to nie jedyne studia, które dotknięte zostały masową redukcją etatów, a w konsekwencji zamknięciem firm. Niepokojąca sytuacja ma miejsce w oddziale Ubisoft Toronto. Tutaj centrala ma zamiar pożegnać szerokie grono 40 pracowników. Rzecznik przyznaje, iż zwolnienia są częścią szerszego planu oszczędnościowego i opisywanej w styczniu restrukturyzacji.
Ta decyzja nie została podjęta pochopnie i w żaden sposób nie odzwierciedla talentu, zaangażowania ani wkładu osób, których to dotyczy. Naszym priorytetem jest teraz wsparcie ich w tym okresie przejściowym poprzez kompleksowe pakiety odpraw i solidną pomoc w znalezieniu pracy
Od kilku lat w zamrażarce Ubisoftu znajduje się jeden z najmocniej wyczekiwanych projektów w świecie gier. Nad remake'iem oryginalnego Splinter Cell pracuje właśnie… Ubisoft Toronto. Na szczęście trwające redukcje nie wpłyną na proces powstawania tej produkcji. Co więcej, ekipa z Toronto wspomagać będzie zespół Montrealu w rozwoju flagowego produktu Rainbow Six Siege.
Warto dodać, że Ubisoft Toronto liczy ok. 500 specjalistów i jest to jedna z największych filii hegemona z Francji. Studio tworzyło w przeszłości m.in. Far Cry 6, Watch Dogs: Legion i Splinter Cell: Blacklist, czyli bardzo rozpoznawalne marki w elektronicznej branży.











