W skrócie
- Zabezpieczenia Denuvo po raz kolejny zawiodły – gra Assassin's Creed: Black Flag Resynced, wydana w lipcu, trafiła do pirackich serwisów mimo ochrony antypirackiej.
- System Denuvo jest krytykowany za obniżanie wydajności gier. W tym roku hakerzy złamali już zabezpieczenia tytułów takich jak Doom: The Dark Ages czy Resident Evil: Requiem.
- Skuteczny atak na nowego Assassin's Creeda może narazić Ubisoft na duże straty i skłonić innych twórców do rezygnacji z implementacji tego kontrowersyjnego zabezpieczenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Denuvo budzi wielki sprzeciw wśród graczy
Denuvo od lat uznawane jest za kontrowersyjny system, który zabezpiecza gry wideo przed piractwem. Pomimo tego, że gracze narzekają, iż system jest powodem słabszej wydajności gier, producenci zdają się nie widzieć problemu. A szkoda, bo Denuvo potrafi negatywnie wpływać na prędkości animacji (FPS - frames per second - liczba klatek na sekundę), a jedynym sposobem na obejście zabezpieczenia, pozostają nielegalne źródła.
W tym roku nastąpił istny "wysyp" kolejnych gier z segmentu AAA (wysokobudżetowych), które lądowały na pirackich serwisach do pobrania po złamaniu systemu antypirackiego. Do nielegalnego obiegu dostały się takie produkcje, jak Life is Strange: Reunion, Resident Evil: Requiem czy Doom: The Dark Ages. Niektórzy producenci, w obawie przed utratą zysków, zaczęli rezygnować z implementacji Denuvo, co korzystnie wpływało na odbiór graczy. Jednak nie wszyscy chcą iść tą drogą, co powoduje kolejne "nieszczęścia".
Najnowszy Assassin's Creed w rękach piratów
Najnowszą "ofiarą" ludzi łamiących zabezpieczenia gier wideo jest studio Ubisoft. Francuzi na początku lipca udostępnili swoje najnowsze dzieło, grę Assassin's Creed: Black Flag Resynced, która jest remake'iem produkcji z 2013 roku. Produkcja zyskała spore grono fanów. Na platformie Steam najnowszy Assassin's Creed zyskał aż 81 pozytywnych recenzji.
Produkcja została zabezpieczona kontrowersyjnym oprogramowaniem Denuvo, ale po raz kolejny nie zdało ono egzaminu. Wczoraj w miejscach umożliwiających pobranie nielegalnych wersji gier można było zauważyć odświeżony hit Ubisoftu. Gra cieszy się dużym zainteresowaniem graczy, co oznacza, że Ubisoft może być narażony na wielomilionowe straty. Dla twórców Denuvo jest to kolejna wielka wpadka, co może oznaczać, że jeszcze większa liczba twórców gier w najbliższej przyszłości zastanowi się dwa razy, czy warto wdrażać niezbyt przydatne narzędzie do "zabezpieczenia".











