Sprawa formowania związku zawodowego przez deweloperów Rockstar Games powraca niczym bumerang. Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku wybuchło niemałe poruszenie, kiedy okazało się, że twórcy GTA 6 zwolnili ponad 30 osób w biurach w Edynburgu oraz Toronto. Niezależny Związek Zawodowy Pracowników w Wielkiej Brytanii (IWGB) był przekonany, że to forma uciszenia osób chcących zrzeszać się w formie związku zawodowego.
Rockstar Games odbijał piłeczkę, wskazując, że zwolnienia dotyczyły jedynie osób ujawniających tajemnice firmy na zewnątrz Sprawa trafiła na wokandę i nie znalazła jeszcze rozstrzygnięcia. Pierwotnie Trybunał Pracy w Glasgow odrzucił wnioski związku zawodowego, jednak przełomowa decyzja zapadła w czerwcu tego roku. Twórcy GTA 6 będą musieli oficjalnie uargumentować zwolnienia członków związku.
TheGuardian dotarł teraz do bardzo ciekawych informacji. Część osób zatrudnionych w Rockstar Games złożyło formalny wniosek o uznanie związku zawodowego. Źródło podaje, że zainteresowanym bardzo zależy na tym, by zapewnić sobie przynależność przed listopadową premierą Grand Theft Auto 6.
Jeśli plany się powiodą, pracownicy uzyskają formalne kanały negocjacji zbiorowych z kierownictwem, a przedstawiciele związków zawodowych i ich członkowie zyskają dodatkowe zabezpieczenia i prawa w miejscu pracy
Jednocześnie nad Rockstar Games wisi całkiem poważne widmo dużych kłopotów. Pracownicy głęboko wierzą, że osoby decyzyjne w R* pozwolą im utworzyć związek zawodowy. Jeśli jednak tak się nie stanie, a wniosek zostanie odrzucony, nie można wykluczać, że przed siedzibą Rockstara rozpoczną się masowe strajki. Historia zatoczy koło, bowiem w ubiegłym roku grupa pracowników protestowała w sprawie zwolnionych deweloperów…










