Wczesne Tbilisi
MP1st odnalazł screeny w portfolio osoby, która wcześniej pracowała przy remake'u. Kolejne serwisy powtórzyły te ustalenia, lecz nie potwierdziły materiałów za pomocą niezależnych źródeł. Obrazy należy więc traktować jak nieoficjalny wyciek.
Na ujęciach widać fragmenty gruzińskiej stolicy. Są wśród nich miejskie podwórka, sklepy i szyldy, a także graffiti oraz przygotowane przez twórców materiały propagandowe. To prawdopodobnie wczesne screeny i prezentacje otoczenia. Mogą nie odzwierciedlać aktualnej ani reprezentatywnej rozgrywki.
Tbilisi nie jest przypadkowym wyborem. W oryginalnym Splinter Cell Sam Fisher bada zaginięcie dwojga agentów CIA w Gruzji. Materiały wskazują, że Ubisoft Toronto pracowało nad lokacjami związanymi z tym punktem wyjścia. Na części obrazów mają znajdować się ulotki z datą 2004, zgodną z czasem akcji pierwowzoru, oraz plakaty Kombayna Nikoladzego. To fikcyjny prezydent Gruzji i główny przeciwnik Fishera.
Te szczegóły mówią o kierunku prac więcej niż jakość tekstur na starych ujęciach. Jeśli materiały są autentyczne, Ubisoft zachował podstawy politycznego konfliktu z pierwszej gry. Nie przesądza to jednak, że remake odtworzy każdy poziom i dialog scena po scenie. Studio zapowiadało modernizację części rozwiązań, dlatego zmiany w fabule lub układzie lokacji pozostają możliwe.

Ślady pierwowzoru
Jeden z elementów otoczenia zawiera podobno krótki żart zapisany po rosyjsku. Twórca obiektu miał zasugerować graczowi, aby przestał szukać ukrytego znaczenia i wrócił do gry. Drobiazg nie zdradza mechanik ani zmian w opowieści. Pokazuje natomiast roboczy charakter materiałów, które nie powstały z myślą o kampanii promocyjnej.

Część ujęć przedstawia Tbilisi w jasnym świetle. Nie oznacza to, że Ubisoft rezygnuje z nocnego skradania. Mrok, oświetlenie i widoczność Sama Fishera odgrywały istotną rolę w pierwowzorze. Obrazy z portfolio mogły służyć do testowania światła lub dokumentowania pracy autora, więc warunki na gotowym poziomie mogą wyglądać inaczej.
Splinter Cell na Snowdropie
Ubisoft Toronto tworzy remake od podstaw na silniku Snowdrop. Firma ogłosiła projekt 15 grudnia 2021 roku i od razu zaznaczyła, że nie będzie to remaster. Studio zamierza zachować liniową strukturę pierwszych odsłon, zamiast przekształcać Splinter Cell w grę z otwartym światem.

Twórcy zapowiadali również unowocześnienie oprawy i wybranych rozwiązań projektowych bez porzucania tożsamości serii. Ujawnione lokacje pasują do tych deklaracji, ale pochodzą ze zbyt wczesnego etapu, by na ich podstawie oceniać wykonanie remake'u.
Czego nadal nie wiemy?
Wyciek nie przynosi odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Ubisoft wciąż nie podał daty premiery remake'u. Nie ma też potwierdzonych w tym źródle informacji o docelowych platformach.
Firma poinformowała w lutym, że projekt nadal powstaje, mimo redukcji 40 etatów w Ubisoft Toronto. Gracze od lat otrzymują jednak niewiele konkretnych wiadomości o produkcji, a oficjalne materiały ograniczały się głównie do grafik koncepcyjnych.
Obecne obrazy dowodzą najwyżej, że na jednym z etapów prac powstawały rozpoznawalne elementy misji w Tbilisi. Nie potwierdzają terminu wydania, stopnia ukończenia gry ani finalnej jakości oprawy. Od 2024 do września 2026 roku zespół mógł gruntownie zmienić oświetlenie i architekturę lokacji. Mógł też przebudować cały etap.
Dla fanów znaczenie ma przede wszystkim obecność Tbilisi i Nikoladzego. Ubisoft nie wyjaśnił dotąd, jak głęboko zmieni scenariusz. Jeżeli wyciek jest autentyczny, studio przynajmniej na tym etapie czerpało bezpośrednio z fabuły pierwszego Splinter Cell. Nie wiadomo jednak, ile z tych pomysłów trafi do wydanej gry.
Czy wiesz, że...
Oryginalny Tom Clancy's Splinter Cell zadebiutował 17 listopada 2002 roku na pierwszym Xboksie. Wersja na komputery PC trafiła do sprzedaży 18 lutego 2003 roku.











