W skrócie
- Showa American Story przedstawia alternatywną rzeczywistość, w której gospodarcza potęga Japonii doprowadziła do wykupienia Stanów Zjednoczonych w latach 80.
- Główna bohaterka gry, Chigusa Choko, przemierza tereny Neo Yokohamy, korzystając z nietypowego arsenału, w tym katany, karabinu, wiertła oraz amerykańskiej flagi.
- Dziennikarze zwracają uwagę na ciekawy świat gry i czarny humor, lecz krytykują ociężałe sterowanie oraz nieintuicyjny system przełączania broni podczas dynamicznych walk.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spis treści:
- Zamiast Hollywood - Neo Yokohama
- Katana to dopiero początek arsenału
- Demo nie ukrywało problemów
- Japonia podbije PS5 i PC
- Czy wiesz, że...
Zamiast Hollywood - Neo Yokohama
Punktem wyjścia dla twórców były krążące w Chinach w latach 80. obawy, że gospodarcza potęga Japonii pozwoli jej wykupić Amerykę. W rzeczywistości do tego nie doszło, ale studio Nekcom Entertainment zbudowało na tej plotce alternatywną historię. Dawne Hollywood nosi nazwę Neo Yokohama, a japońscy imigranci utworzyli między innymi gang Warriors.
Główną bohaterką jest Chigusa Choko - młoda kobieta wskrzeszona z martwych i szukająca swojej siostry. Towarzyszą jej Bubba oraz Michael Hero poruszający się na wózku. Pokazana misja prowadziła krętymi ulicami w stronę wzgórza, na którym napis Hollywood został zastąpiony nazwą nowego miasta.
Katana to dopiero początek arsenału
Podstawą starć są lekkie i ciężkie ciosy kataną, budujące wskaźnik oszołomienia przeciwnika. Wersja demonstracyjna pozwalała też korzystać z karabinu z ograniczoną amunicją i strzelby dobrze sprawdzającej się przy wykończeniach. Najbardziej charakterystyczne bronie pojawiały się jednak później.
Choko może podnieść ogromną amerykańską flagę i używać jej do szerokich, powolnych zamachów przeciw grupom wrogów oraz zombie.
Osobnym narzędziem jest masywne wiertło przywodzące na myśl wyposażenie Big Daddy'ego z BioShocka. Pozwala ono przebić kilku przeciwników ustawionych w jednej linii.
Demo nie ukrywało problemów
Game Informer - którego przedstawiciele mieli przyjemność sprawdzić Showa American Story podczas pokazu - chwali osobowość świata, przesadzoną przemoc i humor kojarzący się z opowieściami studia Ryu Ga Gotoku, ale jednocześnie narzeka na ociężałe sterowanie. Ciosy kataną miały reagować z opóźnieniem, a łączenie broni wymagało niewygodnej kombinacji R1 z przyciskami kierunkowymi. Niejasne okazały się też systemy furii i wytrzymałości.
Problem jest tym bardziej widoczny, że widowiskowość zależy od szybkiej zmiany narzędzi. Flaga ma kontrolować grupę, wiertło przebijać ustawionych wrogów, a broń palna kończyć rozpoczęte kombinacje. Jeżeli przełączanie nie nadąży za pomysłem, najbardziej oryginalna część gry może stać się źródłem frustracji. Pokaz nie przesądza jednak, jak system będzie działał po dalszych poprawkach.
Japonia podbije PS5 i PC
Showa American Story zmierza na PlayStation 5 i PC. Premiera ma mieć miejsce jeszcze w 2026 roku, ale dokładna data póki co nie padła. O wersji na Xboksy na ten moment nie ma mowy. Nic dziwnego, skoro to Japonia podbiła USA, a nie odwrotnie.
Czy wiesz, że...
Dyrektor Xiangyu Luo porównuje ton gry do filmów Quentina Tarantino. Twórcy łączą celowo przesadzoną przemoc z satyrą na amerykańską i japońską popkulturę lat 80.











