Studio jest teraz oczywiście zajęte przygotowaniami do premiery Grand Theft Auto 6, która - jeśli wszystko pójdzie dobrze - ma nastąpić w listopadzie tego roku. Ale niektórzy gracze po cichu liczą, że gdy firma upora się już z tym projektem, zabierze się za realizację innej gdy z kultowej serii - Red Dead Redemption. Do grona fanów tej marki należy m.in. aktor Jack Black, dla którego ekranizacje gier wcale nie są nowością. Jack wystąpił bowiem niedawno w ekranizacji Mario, w której użyczył głosu postaci Bowsera.
Black przyznał, że bardzo chciałby zagrać w ewentualnej ekranizacji gry Red Dead Redemption, a jeśli nie będzie ku temu okazji - to przynajmniej wziąć udział w nagrywaniu głosów i sesji motion capture dla RDR 3. Co ciekawe, w grze jest już nawet idealna postać dla niego, która nazywa się… Jack Black.
"Red Dead Redemption 2 toczy się na przełomie wieków, prawda? Żyła wtedy taka postać, Jack Black, który napisał swoją autobiografię zatytułowaną You Can't Win. Chciałbym go zagrać." - powiedział w wywiadzie dla serwisu Polygon.
Rzeczywiście, w 1926 roku ukazały się pamiętniki Jacka Blacka, profesjonalnego złodziejaszka, włamywacza specjalizującego się w pokonywaniu sejfów oraz włóczęgi, który przebywał na początku wieku w rejonach amerykańskiego zachodniego wybrzeża i Kanady. W pamiętnikach spisał swoje przestępcze życie, uzależnienia oraz czas spędzony w więzieniu. Brzmi jak idealny przepis na postać w kolejnym RDR, prawda?
Ale czy Rockstar w ogóle ma plan na kolejną część gry? Ludzie znający ponoć temat "od środka" twierdzą, że kiedyś takowa powstanie - a w zeszłym roku nawet współzałożyciel i były główny scenarzysta firmy, Dan Houser wyraził przekonanie, że gra w końcu powstanie. Jeszcze wcześniej aktor Roger Clark, wcielający się w RDR w postać Arthura Morgana powiedział, że jest przekonany o tym, że kiedyś zobaczymy jeszcze kolejną część serii.










