Temat Intergalactic: The Heretic Prophet co rusz powraca w przemyśle gier wideo. Niedawno Neil Druckmann, szef Naughty Dog zdradził, że to najbardziej ambitna i rozbudowana gra, jaką tworzy. Pod względem gabarytów, ale też przeznaczonego budżetu, produkcja ma przebić wszystkie odsłony kultowych serii Uncharted oraz The Last of Us.
Po raz pierwszy o Intergalactic usłyszeliśmy na ubiegłorocznym The Game Awards. Twórcy zaprezentowali światu konkretny, budzący intrygę zwiastun. W grze wcielimy się w łowczynię nagród Jordan A. Mun. Akcja gry osadzona będzie w retrofuturystycznym uniwersum. Protagonistka zmierzy się z wieloma wyzwaniami, które w przeszłości na zawsze zmieniły życie mieszkańców.
Z raportu Jasona Schreiera na łamach Bloomberga wynika, że pracownicy w Naughty Dog ostatnie tygodnie spędzili na wzmożonej pracy. Studio miało zmusić osoby zatrudnione do długich godzin pracy, co już zdążyło wywołać duże kontrowersje w szeroko pojętej branży gier wideo. Naughty Dog chce za wszelką cenę przygotować demonstracyjną wersję gry, tak by móc zaprezentować ją wydawcom z Sony. Tu przypomnijmy, że Intergalactic jest ekskluzywną produkcją powstającą na platformę PlayStation.
Ten sam raport głosi kolejne niepokojące rzeczy. W październiku włodarze firmy mieli domagać się od swoich pracowników robienia przynajmniej ośmiu nadgodzin tygodniowo, skrupulatnie zapisując to w swoich arkuszach kalkulacyjnych. Jednocześnie załoga otrzymała instruktaż, by nie przekraczać 60 godzin pracy tygodniowo. "Pracownicy otrzymali również polecenie powrotu do biura pięć dni w tygodniu w tym okresie, w porównaniu z trzema wcześniej, co skłoniło niektórych pracowników do poszukiwania alternatywnych form opieki nad dziećmi i zwierzętami" - czytamy dalej.
Zatrudnieni obawiają się, że z czasem crunch pogłębi się jeszcze mocniej. Intergalactic: The Heretic Prophet ma trafić na rynek w okolicach połowy 2027 roku, więc proces produkcyjny będzie wchodził tylko i wyłącznie na wyższe obroty.











